Czytasz dzięki

Elastyczność kluczem dla sprawności sieci w sytuacjach kryzysowych

Sylwester Dmytriwski, dyrektor generalny ds. logistyki e-commerce w LPP
opublikowano: 23-09-2020, 22:00

Wywołana pandemią nagła zmiana warunków rynkowych w branży handlowej odcisnęła swoje piętno praktycznie na każdym etapie łańcucha dostaw.

Wydaje się jednak, że tym, co w wielu przypadkach decydowało o powodzeniu podejmowanych przez firmę działań w obliczu nagłej zmiany układu sił między kanałami sprzedaży, był jego ostatni element, tzw. ostatnia mila. Sytuacja, z jaką mierzyła się branża w okresie zamknięcia salonów stacjonarnych i gwałtownego przepływu klientów do sklepów online pokazała, w jakim stopniu to właśnie logistyka na ostatnim etapie realizacji zamówienia w kanale e-commerce wpływa na zdolność firmy do sprostania nowej rzeczywistości.

Rosnące konsekwentnie wolumeny sprzedaży internetowej oznaczały dla nas gwałtowne wejście w tryb przypominający momenty dużych, sezonowych wyprzedaży. W logistyce zazwyczaj wiąże się to z wielomiesięcznymi przygotowaniami zarówno po stronie naszych Fulfillment Center, jak i współpracujących z nami operatorów. Tym razem nie mieliśmy takiej możliwości. Praktycznie z marszu musieliśmy się dostosować do nowych okoliczności, a elastyczność w planowaniu działań na linii działów e-commerce i logistyki oraz zdolność adaptacji do zmieniających się dynamicznie warunków i potrzeb klientów okazały się tu kluczowe.

O jakiej skali zmian mówimy? W LPP sprzedaż w kanale e-commerce przez ostatnie trzy lata rosła rok do roku nawet o 100 proc. W czasie lockdownu wprowadzone wraz z ogłoszeniem pandemii obostrzenia przyniosły w najlepszych tygodniach wzrosty cztero–pięciokrotne w stosunku do ubiegłego roku. Chcąc utrzymać wysoki komfort zakupów online i szybkość dostaw do naszych klientów, sprzedaż była dostosowywanado możliwości logistycznych, które po wprowadzeniu usprawnień szybko rosły. Dzięki przemodelowaniu naszego głównego centrum dystrybucyjnego na potrzeby obsługi zamówień internetowych oraz wykorzystaniu w ich kompletacji w Fulfillment Center nowoczesnych rozwiązań opartych na algorytmach sztucznej inteligencji, w szczytowym okresie przepustowość sieci wzrosła pięciokrotnie. Sprzedawaliśmy 400 tys. sztuk odzieży na dobę, będąc gotowi nawet na liczby rzędu 600 tys. sztuk. Tak wysokie wyniki były możliwe dzięki ogromnej determinacji i zaangażowaniu zespołów logistyki, IT i sprzedaży wspieranych przez pozostałe działy w firmie. Wspólnym wysiłkiem sprawiliśmy, że nasza sieć sprzedaży podołała próbie, wychodząc z kryzysu mocniejsza niż kiedykolwiek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Dmytriwski, dyrektor generalny ds. logistyki e-commerce w LPP

Polecane