Zielona energia, czysty zysk

opublikowano: 17-12-2020, 15:52

Wiatry wieją, słońce świeci. Gazela Biznesu z Podlasia od dekady robi na tym coraz lepszy interes.

Największa w Polsce inwestycja fotowoltaiczna, koncepcja pierwszej rodzimej farmy wiatrowej na morzu, najdłuższa w kraju linia kablowa 220 kV i jedna z największych stacji 110 kV GIS – białostocka spółka ma wiele powodów do dumy. Od ponad dekady wykonuje zlecenia w formule EPC (pod klucz) dla energetyki odnawialnej w Europie Środkowo-Wschodniej. Całkowita moc wybudowanych przez Electrum aktywów energetycznych przekroczyła już 1200 MW, z czego 1000 MW stanowią farmy wiatrowe, a ponad 200 MW – fotowoltaiczne.

Przedsiębiorstwo działa od 1997 r. W tym czasie przeszło oszałamiającą ewolucję od małej firmy instalatorskiej do lidera rynku OZE w Polsce. Świadczy usługi konsultacyjne, projektowe, realizuje inwestycje w branży energetycznej, przemyśle i budownictwie komercyjnym oraz zarządza nimi.

Mirosław Popławski, założyciel i prezes Electrum, cieszy się, że działalność jego spółki w coraz większym stopniu spełnia założenia zrównoważonego rozwoju, czyli takiego, w którym „potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie”. Ocieplenie klimatu na Ziemi nie jest naszym nieuniknionym losem – powtarza menedżer – ale trzeba zakasać rękawy.

– Chcemy być postrzegani jako odpowiedzialna firma, która projektuje i wdraża innowacyjne rozwiązania, przyjazne środowisku i społeczeństwu – deklaruje dr inż. Popławski.

Przedsiębiorstwo z Podlasia zatrudnia ponad 140 osób. Ludzi z aspiracjami, pasją, chłonących wiedzę jak gąbka. Mogą się oni rozwijać w dwóch kierunkach: inżyniera specjalisty albo lidera. Z powodu coraz bardziej wymagających kontraktów zespół ciągle się powiększa. Talenty firma próbuje pozyskać m.in. wśród na studentów Politechnice Białostockiej, której prezes jej absolwentem.

– Studentom szóstego i siódmego semestru oferujemy trzymiesięczny, płatny program stażowy. To nie jest praktyka w PRL-owskim stylu, polegająca na parzeniu panu kierownikowi kawy. Uczestnicy pracują wśród wysokiej klasy fachowców przy ambitnych projektach energetycznych. Mają szansę zobaczyć, jak wyglądają codzienne zadania na różnych stanowiskach, zarówno w biurze, jak i na budowie – informuje Mirosław Popławski.

O przyszłość swojej spółki jest spokojny. Świat rezygnuje z energii „brudnej” na rzecz „zielonej”, co otwiera przed Electrum – i jej pracownikami – wiele nowych możliwości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane