Elektrim nie spieszy się z obligacjami

Marcin Goralewski
11-02-2002, 00:00

Elektrim praktycznie zrezygnował z usług Merrill Lyncha przy wykupie obligacji zamiennych. Doradcą spółki, w tym RN, została firma Klesch & Co., która im dłużej będzie prowadziła negocjacje, tym więcej dostanie pieniędzy. Umowę zawarto na dwa lata — alarmują wierzyciele spółki.

19 grudnia 2001 r. Elektrim, reprezentowany przez Waldemara Siwaka, p.o. prezesa, zawarł umowę o doradztwo z londyńską Klesch & Company, należącą do Gary’ego Klescha. Z treści tej poufnej umowy wynika, że nie podpisał jej Jacek Walczykowski, ówczesny wiceprezes holdingu. Nie wiadomo więc, czy umowa wiąże strony, a pierwsze przelewy z tego tytułu Elektrim już zrealizował. Chodzi o 300 tys. USD. Zadaniem Klescha jest wsparcie holdingu w restrukturyzacji zadłużenia, a przede wszystkim w rozwiązaniu problemu wykupu obligacji zamiennych na kwotę 480 mln EUR. Przedterminowy termin wykupu papierów minął 15 grudnia.

Dzień przed podpisaniem umowy z Klesch & Co. doszło do spotkania grupy obligatariuszy z Merrill Lynchem, który miał doradzać spółce przy restrukturyzacji. Było to jedyne spotkanie stron. Elektrim prawdopodobnie nie wypowiedział umowy ML, ale od tamtego czasu jest ona martwa. Według naszych informacji, bank inwestycyjny zawiesił jej realizację. Informacji tej nie potwierdza sama spółka. Nie wiadomo też czy Jacek Krawiec, nowy prezes holdingu, spełni żądania obligatariuszy i zerwie umowę z Kleschem. Wcześniej umowę negatywnie opiniował dział prawny Elektrimu.

Umowa z Garym Kleschem została podpisana na dwa lata. W tym czasie ma on doprowadzić do rozwiązania problemu wykupu obligacji. Im dłużej będą trwały negocjacje, tym więcej pieniędzy spłynie na konto doradcy: do czerwca 2002 r. będzie to 500 tys. USD, do końca 2002 r. kwota wzrośnie do 1,5 mln USD. Jeśli negocjacje potrwają do czerwca 2003 r. lub Elektrim w tym czasie sprzeda udziały w Elektrimie Telekomunikacja i pozyska wystarczające środki na wykup papierów, doradca otrzyma 3 mln USD. Taką premię dostanie Klesch niezależnie od tego, kto doprowadzi do restrukturyzacji zadłużenia.

Poza wynagrodzeniem doradca będzie otrzymywać co kwartał po 100 tys. USD za każdy miesiąc pracy. Już 20 grudnia na konto Klescha trafiło 350 tys. USD. 300 tys. USD stanowiło zaliczkę na poczet miesięcznych wynagrodzeń. Pozostałe 50 tys. to kwota przeznaczona na wydatki poniesione przy pracy z Elektrimem. Klesch & Co. może zresztą przedstawić spółce, za jej pisemną zgodą, faktury czy rachunki z tytułu dodatkowych usług. Wydatki te nie są limitowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim nie spieszy się z obligacjami