Elektrim: RN zamierza wybrać nowy zarząd

Marcin Goralewski
01-02-2002, 00:00

Już we wtorek Elektrim może mieć nowego prezesa. Kilka dni po ostatnim posiedzeniu jeszcze raz dojdzie do spotkania członków rady nadzorczej. Ma do niej wrócić krytykowany przez nowych akcjonariuszy spółki Waldemar Siwak. W prokuraturze jest już jednak zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstwa.

Za cztery dni po raz kolejny zbierze się rada nadzorcza Elektrimu. W porządku obrad jest punkt dotyczący zmian w zarządzie. Do rady nadzorczej mają wrócić Waldemar Siwak i Jan Rynkiewicz. Kandydatów na fotel prezesa spółki jest kilku. Wymienia się wśród nich m.in. Macieja Męclewskiego, byłego prezesa Polimexu-Cekopu.

Przedwczoraj, z uwagi na różnice w kwestii postępowania Elektrimu wobec obligatariuszy, rada nadzorcza spółki zawiesiła w czynnościach Jacka Walczykowskiego, wiceprezesa zarządu. Wcześniej mówiło się o jego odwołaniu. Tego pomysłu nie poparło jednak wystarczająco wielu członków rady. Do zarządu trafił też kolejny z jej członków — Jan Rynkiewicz. Wcześniej rada oddelegowała do czasowego pełnienia obowiązków prezesa spółki Waldemara Siwaka. Zarząd holdingu składa się więc z dwóch osób, które wcześniej były członkami RN. Taki stan rzeczy ostro skrytykowała Komisja Papierów Wartościowych i Giełd.

— Decyzje RN Elektrimu są fatalne. Polski system prawny nie przewiduje, by RN i zarząd były jednym ciałem — powiedział Reutersowi Jacek Socha, przewodniczący KPWiG.

— Nie mogliśmy tolerować sytuacji, w której członkowie zarządu spółki nie potrafią ze sobą współpracować. Dlatego zawiesiliśmy wiceprezesa. Pozostanie w spółce, ale już nie w zarządzie. Firmą będzie kierował Waldemar Siwak — tłumaczył decyzję rady jeden z członków, który opowiedział się za zawieszeniem Jacka Walczykowskiego.

Jedną z przyczyn konfliktu w zarządzie warszawskiej spółki była kwestia terminu zwołania NWZA, o które wnioskuje grupa akcjonariuszy skupiona wokół BRE Banku. Waldemar Siwak wyznaczył je dopiero na 25 maja. Jacek Walczykowski chciał, podobnie jak BRE Bank, aby obrady odbyły się jeszcze w lutym. Jest to o tyle ważne zgromadzenie, że podczas niego zostanie wybrana nowa rada nadzorcza.

Sprawa wylądowała w sądzie, który jeszcze nie podjął decyzji, czy upoważnić akcjonariuszy do wcześniejszego terminu obrad. Po stronie BRE Banku zaangażował się wczoraj Jacek Socha, który zapowiedział, że wystąpi w sprawie jako prokurator.

Jeden ze znaczących akcjonariuszy Elektrimu złożył natomiast w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Waldemara Siwaka. Zarzuca mu się działanie na szkodę spółki oraz niedopełnienie obowiązków informacyjnych.

— Chodzi między innymi o niepodanie do publicznej wiadomości wszystkich wymaganych prawem informacji dotyczących umowy z ubiegłego roku, zawartej między Elektrimem oraz Vivendi. Dodatkowo prezes spółki zawarł wiele innych umów, m.in. o doradztwo, które są bardzo niekorzystne dla firmy. Zarzutów jest zdecydowanie więcej — informuje znaczący akcjonariusz Elektrimu.

Fakt złożenia zawiadomienia potwierdziła nam wczoraj warszawska prokuratura.

— Otrzymaliśmy takie zawiadomienie. Teraz odpowiedzialny za sprawę prokurator rozpocznie postępowanie wyjaśniające. Pierwszych decyzji w tej sprawie można spodziewać się pod koniec lutego — wyjaśnia Katarzyna Konwerska- -Grześkowiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim: RN zamierza wybrać nowy zarząd