Elektrim: rynek czeka na NWZA

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 18-01-2002, 00:00

Do środy zarząd Elektrimu musi podać termin NWZA, którego zwołania żąda grupa inwestorów z BRE Bankiem na czele. Rynek zaś czeka na zmiany w holdingu zapowiadane przez BRE Bank, a obligatariusze — na propozycję spłaty zobowiązań.

Inwestorzy giełdowi dobrze przyjęli decyzję sądu o odrzuceniu wniosku o upadłość Elektrimu i rozpoczęciu postępowania układowego. Walory holdingu zdrożały wczoraj o blisko 4 proc. — do ponad 10,5 zł. Analitycy przypominają jednak, że decyzja ta nie rozwiązuje kłopotów spółki, a wiele zależy od rozwoju sytuacji w najbliższych dniach. Chodzi m.in. o nową propozycję spłaty zobowiązań wobec obligatariuszy, wyznaczenie terminu NWZA, realizację zapowiadanych przez inwestorów związanych z BRE Bankiem zmian w holdingu oraz wnioski z kontroli KPWiG.

— Jestem zadowolony z interwencji KPWiG w spółce, a także z decyzji sądu. Czekamy na termin NWZA. Ważne też będą negocjacje z obligatariuszami w sprawie spłaty zobowiązań — mówi Zbigniew Jakubas, właściciel Multico, jeden z akcjonariuszy Elektrimu, działających w grupie BRE Banku.

Zarząd spółki musi wyznaczyć termin NWZA do środy (dwa tygodnie od zgłoszenia wniosku). Walne musi się z kolei odbyć w ciągu trzech miesięcy. Wnioskującej o NWZA grupie inwestorów skupionych wokół BRE Banku zależy na czasie, natomiast zarząd ma powody, aby się z tym nie spieszyć. BRE Bank z koalicjantami — po zmianie RN — chce bowiem przeprowadzić roszady w zarządzie. Spółkę czekałyby także m.in. restrukturyzacja, cięcie kosztów, koncentracja na energetyce.

— Na notowania Elektrimu duży wpływ będzie miała realizacja planów BRE Banku i współpracujących z nim akcjonariuszy. Jeżeli dojdzie do NWZA i zmiany układu sił w RN, kolejnym krokiem mogłoby być przywrócenie zdolności kredytowej Elektrimu — twierdzą analitycy BM BPH.

— Istotnym szczegółem, który został ujawniony podczas przesłuchań, jest kwota kar i gwarancji na sumę 1,76 mld zł, jaką Elektrim „być może” musiałby zapłacić w razie upadłości. Zmienia to możliwości spłaty zobowiązań spółki. Liczby, o których wspominał prezes, są trudne do weryfikacji. Nie wiadomo, na ile jest to gra słów w celu przekonania obligatariuszy do układu — uważa Krzysztof Misiak, analityk DM BZ WBK.

Jego zdaniem, uruchomienie postępowania niczego nie przesądza. Obligatariusze nie zgadzają się bowiem z proponowanymi warunkami układu. Żądają oni pełnego i szybkiego wypłacenia zaległości. Na ten pierwszy warunek zgadza się grupa inwestorów skupionych wokół BRE Banku. Chce jednak rozłożenia w czasie spłaty obowiązań.

— Oczekujemy na sensowną propozycję Elektrimu w ciągu kilku dni — napisał w komunikacie Jarek Golacik, z londyńskiego funduszu inwestycyjnego reprezentującego obligatariuszy Elektrimu.

KPWiG prowadzi w spółce dwa postępowania wyjaśniające. Pierwsze dotyczy kwestii związanych z potencjalnym bankructwem. Komisja sprawdza też, czy spółka we właściwym czasie informowała o wydarzeniach dotyczących Elektrimu, które mogły wpłynąć na jej notowania. Chodzi m.in. o raporty dotyczące kondycji finansowej i możliwości wykupu w grudniu obligacji zamiennych.

Komisja wyjaśnia też — na wniosek prezesa Elektrimu — czy akcjonariusze, którzy domagają się NWZA, nie działają wbrew prawu i nie nabyli akcji będąc w porozumieniu. Nieoficjalnie mówi się, że udowodnienie takiego procederu jest praktycznie niemożliwe, chyba że strony zawarły umowę na piśmie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektrim: rynek czeka na NWZA