Elektromontaż nieprędko wróci na giełdę

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 04-01-2008, 00:00

Prezes przewiduje, że — po spełnieniu szeregu warunków — spółka może wrócić na GPW dopiero w przyszłym roku.

Prezes przewiduje, że — po spełnieniu szeregu warunków — spółka może wrócić na GPW dopiero w przyszłym roku.

Od blisko miesiąca Elektromontaż-Export nie jest notowany na GPW. Obrót papierami producenta transformatorów i rozdzielnic zostałby tylko czasowo wstrzymany, gdyby sąd przychylił się do wniosku zarządu o zmianę postępowania upadłościowego z likwidacyjnego na dające możliwość zawarcia układu. Tak się jednak nie stało. Co teraz?

— Wystąpiliśmy z wnioskiem do KDPW o zniesienie dematerializacji akcji i ustalamy, jak wygląda sytuacja właścicielska spółki. Myślę, że potrwa to do końca stycznia — mówi Marek Kossowski, prezes Elektromontażu-Export.

Prezes zapyta o emisję...

Kolejnym krokiem, po identyfikacji akcjonariatu, będzie ustalenie, czy właściciele nadal są gotowi dokapitalizować spółkę, obejmując nowe akcje (z prawem poboru i bez). Już wcześniej to sygnalizowali — walne przegłosowało nawet podwyższenie kapitału — ale zarząd chciałby, żeby tym razem decyzja była bardziej jednoznaczna.

— Jeśli ponownie złożymy do sądu wniosek, na pewno poparty twardym stanowiskiem akcjonariuszy, będzie on dla sądu bardziej wiarygodny — mówi Marek Kossowski.

Zanim spółka podejmie kolejną próbę zawarcia układu i zwróci się do sądu o zmianę formy postępowania upadłościowego, musi się ponownie porozumieć z wierzycielami. Poprzedni wniosek rada wierzycieli oceniła pozytywnie.

— Nadal podtrzymujemy, że dzięki emisji akcji jesteśmy w stanie zaoferować wierzycielom więcej, niż uzyskaliby od syndyka po sprzedaży majątku spółki — tłumaczy Marek Kossowski.

Zarząd zamierza kolejno spotykać się z największymi wierzycielami i pytać o ich stanowisko. Rozmawiał już z Bankiem Pekao, któremu spółka jest winna ponad 30 mln zł. Kolejne spotkania odbędą się zapewne z Citibankiem i ZUS. W sumie zobowiązania Elektromontażu-Export sięgają 230 mln zł.

...i ruszy na New Connect

Jeśli sąd zmieni formę postępowania upadłościowego i spółka zawrze z wierzycielami układ — zarząd będzie się starać o ponowne wprowadzenie akcji Elektromontażu-Export do obrotu. Nie należy się jednak spodziewać, że nastąpi to szybko.

— Sądzę, że realny termin powrotu na główny rynek to połowa 2009 roku — mówi Marek Kossowski.

Aby z powrotem wejść na GPW, warszawska firma musiałaby spełnić wiele warunków. Mniej wymagająca byłaby procedura związana z debiutem na New Connect, co zarząd również bierze pod uwagę.

— Na alternatywnym rynku moglibyśmy się znaleźć szybciej. Myślę, że już w połowie tego roku — przewiduje Marek Kossowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Elektromontaż nieprędko wróci na giełdę