Elektroniczny certyfikat rezydencji — czyli jaki?

MAGDALENA KOSTOWSKA, MARTA KRYKWIŃSKA
opublikowano: 27-02-2018, 22:00

Polscy płatnicy, dokonujący zapłaty za niektóre rodzaje świadczeń za granicę, powinni potrącić zryczałtowany podatek u źródła.

Obniżenie stawki podatku bądź zastosowanie zwolnienia z obowiązku potrącenia podatku u źródła uzależnione jest od uprzedniego pozyskania od zagranicznego kontrahenta certyfikatu rezydencji.

Certyfikat rezydencji jest dokumentem urzędowym, poświadczającym rezydencję podatkową podatnika, czyli wskazuje na to, w którym państwie kontrahent ma siedzibę podatkową, a zatem podlega nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Literalne brzmienie przepisów nie wskazuje wprost na formę, jaką powinien mieć certyfikat rezydencji, lecz elementy, jakie musi zawierać. Chodzi o dane identyfikacyjne podmiotu (m.in. imię, nazwisko, nazwę, adres), datę wydania i ewentualnie okres, w którym obowiązuje certyfikat, zaświadczenie o miejscu siedziby dla celów podatkowych w danym państwie oraz dane właściwego organu administracji podatkowej w danym państwie. To dokument niezunifikowany, co oznacza, że zarówno wzór, jak i forma takiego certyfikatu jest regulowana przepisami obowiązującymi w kraju zagranicznego kontrahenta. Niejednokrotnie te przepisy są w stosunku do polskich odformalizowane i dopuszczają elektroniczną formę certyfikatu rezydencji bądź też dopuszczają zarówno formę papierową, jak i elektroniczną.

Przez wiele lat organy podatkowe kwestionowały zdolność dowodową certyfikatów rezydencji wystawianych w formie elektronicznej, uzależniając prawo do zastosowania obniżonej stawki podatku bądź zwolnienia z podatku u źródła od uzyskaniaoryginału certyfikatu w formie papierowej lub jego notarialnie uwierzytelnionej kopii. Stanowisko to w ostatnim czasie się zliberalizowało. Organy podatkowe dopuszczają już formę elektroniczną certyfikatów rezydencji, w sytuacji gdy zgodnie z prawem danego państwa istnieje możliwość uzyskania certyfikatu rezydencji zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej lub obie formy mają równorzędny status w świetle prawa tego państwa. W takich sytuacjach uzyskany w formie elektronicznej certyfikat jest traktowany jako dokument urzędowy, dający podstawę do zastosowania preferencyjnej stawki podatku u źródła bądź zwolnienia od opodatkowania u źródła.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności.

Pamiętać bowiem należy, że nie każdy uzyskany w formie elektronicznej plik jest traktowany przez polskie organy podatkowe na równi z dokumentem urzędowym. Za certyfikat elektroniczny mający moc dowodową dokumentu urzędowego uznawane są bowiem uzyskane drogą e-mailową od zagranicznego kontrahenta certyfikaty rezydencji pobrane przez zagranicznego kontrahenta z serwera właściwego dla niego organu podatkowego — lub wystawione w formie dokumentu pdf i przesyłane do kontrahenta zagranicznego przez właściwy zagraniczny organ podatkowy przy użyciu bezpiecznego kanału elektronicznego.

Należy zatem wyczulić służby księgowo-finansowe na to, że organy podatkowe nadal kwestionują moc dowodową skanów certyfikatów rezydencji, które pierwotnie zostały wystawione w formie papierowej, oraz kopie certyfikatów rezydencji pobrane wprost ze strony zagranicznego kontrahenta, tj. pliki pdf lub jpg, które firmy te zamieszczają na stronach internetowych. W praktyce dla polskich podmiotów oznacza to obowiązek weryfikacji źródła pochodzenia uzyskanych w formie elektronicznej certyfikatów rezydencji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAGDALENA KOSTOWSKA, MARTA KRYKWIŃSKA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Elektroniczny certyfikat rezydencji — czyli jaki?