Elektrownie wymagają stałych inwestycji

Emil Górecki
24-04-2007, 00:00

Starzejąca się baza wytwórcza i brak inwestycji to dość przyczyn, aby wkrótce doprowadzić do niedoborów energii. Trzeba inwestować.

Infrastruktura Bez modernizacji zakładów wytwórczych i sieci przesyłowych za kilka lat w polskich domach i firmach może zabraknąć prądu

Starzejąca się baza wytwórcza i brak inwestycji to dość przyczyn, aby wkrótce doprowadzić do niedoborów energii. Trzeba inwestować.

Możliwości produkcyjne, czyli tzw. moc zainstalowana wszystkich elektrowni w Polsce, to obecnie 33-34 tys. MW. Przy dzisiejszym zapotrzebowaniu to wystarczająco dużo. Ten szacunek uwzględnia także tzw. margines bezpieczeństwa, czyli blisko 15-procentową nadwyżkę przy szczytowym zużyciu.

Na razie wystarczy

— Moc osiągalna może być jednak dużo niższa od zainstalowanej, ze względu na stan techniczny i uwarunkowania ekonomiczne, takie jak wiek instalacji czy limity emisji dwutlenku węgla. Trudno też stwierdzić, jaki procent mocy wytwórczych widnieje tylko w statystykach, a stanowi jedynie moc wirtualną — tłumaczy Harry Schur, prezes Stoenu.

Maksymalne zapotrzebowanie na moc w polskim systemie elektroenergetycznym w 2006 r. wystąpiło 20 grudnia i wynosiło 23,7 tys. MW. Wykonane przez Agencję Rynku Energii bilanse mocy w szczycie rannym i wieczornym dla wybranych do analizy dni również dowiodły, że nasze moce na razie nam wystarczają.

— Bilanse uwzględniają import i eksport mocy. Saldo wymiany jest ujemne, co oznacza, że więcej mocy eksportujemy, niż importujemy. Wynik bilansów mocy jest w każdym przypadku dodatni i w dniu maksymalnego zapotrzebowania wynosi 3,5 tys. MW. W szczycie wieczornym normalnego dnia roboczego w grudniu 2006 r. wyniósł zaś aż 11,7 tys. MW — mówi Anna Kowalska z Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej.

Dokument Rady Ministrów z 2005 r. „Polityka energetyczna Polski do 2025 roku” przewiduje, że zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie wzrastać, przy czym przyrosty będą początkowo niższe i relatywnie wyższe w latach 2015-25. Średni roczny wzrost do 2025 r. oszacowano na 3 proc.

— Agencja Rynku Energii w swojej długoterminowej prognozie zwraca uwagę na potrzebę rozbudowy sieci przesyłowej i dystrybucyjnej. Główne powody rozbudowy to: potrzeba utrzymania standardów jakościowych, zapewnienie ciągłości dostaw, wzrost zapotrzebowania na energię, przyłączanie nowych odbiorców oraz konieczność przyłączenia źródeł rozproszonych — wylicza Anna Kowalska.

Musimy inwestować

Według różnych szacunków, w ciągu kolejnych 10 lat należałoby wymienić około 11 tys. MW, czyli 30 proc. całkowitej mocy zainstalowanej w Polsce, lub 44 proc. mocy tzw. elektrowni systemowych, na których głównie spoczywa obowiązek zagwarantowania ciągłości dostaw energii w systemie.

— Pewien potencjał optymalizacji wykorzystania mocy produkcyjnych znajduje się także w elektrowniach już istniejących. Należałoby wydłużyć czas pracy jednostek, który obecnie jest o 20 proc. krótszy od optymalnego i oscyluje na poziomie około 4 tys. godzin rocznie dla elektrowni na węgiel kamienny i 6 tys. godzin dla elektrowni na węgiel brunatny. Pozwoliłoby to na obniżenie szacunku potrzeb budowy nowych mocy. Niemniej jednak statystycznie co roku należałoby oddawać do użytku 0,8—1,1 tys. MW nowych mocy, poczynając już od dzisiaj. Inwestycje w energetyce są z natury rzeczy przedsięwzięciami trwającymi wiele lat. Czas potrzebny na przykład na realizację projektu budowy elektrowni węglowej to około 6 lat — twierdzi Harry Schur.

Ceny z sufitu

Koszt wyprodukowania energii elektrycznej w Polsce nijak się nie ma do jej ceny. Część kosztów wytwarzania pokrywana jest z nadwyżki przychodów osiąganych przez wytwórców ze sprzedaży energii w ramach kontraktów długoterminowych. Brak konkurencji wśród wytwórców powoduje dodatkowo, że nie ma bodźców, by poprawiać efektywność istniejących już mocy i ograniczać koszty.

Główne czynniki wpływające na cenę energii elektrycznej z nowych źródeł to koszty inwestycyjne oraz ceny zakupu paliwa i opłaty za emisję dwutlenku węgla. W Polsce i Europie Zachodniej są one porównywalne.

— Break event, czyli moment, w którym wpływy z inwestycji pokrywają koszty, dla nowych elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi oscyluje wokół 50 EUR, czyli około 200 zł za MWh. To dużo, jeśli porównujemy tę cenę ze średnią, obowiązującą na rynku polskim, która wynosi około 130 zł za MW — analizuje Harry Schur.

Ustalenie faktycznych kosztów energii oraz jej rynkowej ceny jest niemożliwe. W Polsce nie istnieją bowiem mechanizmy kształtowania rynkowych cen prądu. Jak to zmienić?

— Należy zastanowić się nad opracowaniem nowego modelu funkcjonowania rynku hurtowego, gdzie wszyscy producenci sprzedawaliby energię za pośrednictwem giełdy, do której wszyscy uczestnicy tegoż rynku mieliby dostęp na równych zasadach — przekonuje Harry Schur.

Europa podąża w kierunku wysoko sprawnych, czystych technologii. Modernizacja polskich elektrowni zbliży nas do standardów europejskich. Wysoko sprawne technologie węglowe są również szansą, by wykorzystać potencjał polskiego węgla i jednocześnie poprawić bilans zużycia paliw i emisji dwutlenku węgla.

— Dziesięcioprocentowy wzrost sprawności elektrowni spowoduje redukcję zużycia węgla o blisko 20 proc. i pozwala tym samym na uniknięcie około 20 proc. emisji dwutlenku węgla — mówi Harry Schur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Elektrownie wymagają stałych inwestycji