Elektryczny transportu bram polskich miast

Marek Meissner
09-10-2016, 22:00

Polska dopiero zaczyna wprowadzać elektromobilność do miast. To działania lokalne, jednak rządowy plan rozwoju infrastruktury dla samochodów i autobusów elektrycznych może przyspieszyć wdrażanie e-transportu

Transport oznacza konkretne koszty społeczne i środowiskowe. Państwa i organizacje międzynarodowe podejmują wiele działań, które mają na celu ograniczenie jego negatywnego oddziaływania do minimum. Wykorzystywane są więc wszystkie dostępne narzędzia, by uczynić transport bardziej ekologicznym. Zaliczane są do nich m.in. przyjęcie odpowiednich polityk transportowych, używanie najmniej inwazyjnych dla środowiska form transportu, wykorzystanie alternatywnych paliw oraz opracowywanie innowacyjnych technologii, które mogą zneutralizować ewentualne zagrożenia.

Łapanie równowagi

Głównym celem polityki transportowej Unii Europejskiej jest dążenie do zrównoważonego rozwoju transportu. Równowaga ta polega na takim ukształtowaniu zapotrzebowania na transport i podziale pieniędzy, aby, z jednej strony, nie zachodziły utrudnienia w dostępie, a z drugiej strony, by nie występowały stany zatłoczenia i nadmierne uciążliwości dla otoczenia. Dotyczy to rozwoju rozwiązań multimodalnych, przede wszystkim zwiększenia znaczenia komunikacji zbiorowej, w tym wzrostu udziału pojazdów szynowych w przewozach pasażerów oraz ograniczenia przewożenia ładunków przy użyciu samochodów na rzecz przewozów koleją, żeglugą wodną śródlądową i morską.

Znowelizowana w 2011 r. Biała Księga dotycząca transportu nawiązuje do tych wytycznych i wyznacza jeszcze ambitniejsze cele do osiągnięcia do roku 2050. W tym okresie z ulic miast europejskich mają całkowicie zniknąć samochody wyposażone w silniki wewnętrznego spalania na paliwa kopalne i pozostać tylko te, które nie emitują hałasu i są bezpieczne dla środowiska. W Rzymie Renault we współpracy z władzami miasta przeprowadziło badania, które miały wykazać wpływ samochodów elektrycznych na poprawę jakości powietrza. Okazało się, że już 20 proc. pojazdów elektrycznych w śródmieściu i 10 proc. w obszarze podmiejskim ma ogromny wpływ na stężenie szkodliwych substancji w powietrzu, przy czym np. stężenie NOx spadłoby nawet do 45 proc. dotychczasowego w częściach miasta o dużym natężeniu ruchu.

Rządowa wizja

W czerwcu 2016 r. polski rząd zaproponował Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Jego efektem ma być rejestracja w ciągu 10 lat około 1 mln elektrycznych aut. Podpisano przy tym list intencyjny w sprawie powołania Centrum Elektromobilności. Ma odgrywać rolę koła zamachowego reindustrializacji i ułatwiać rozwój polskiej gospodarki. Rząd zapowiedział także realizację programu „elektryczna mobilność” na który składać się mają projekt e-Bus, oznaczający sukcesywne wprowadzanie elektrycznych

AUTA NIE TYLKO DO MIASTA: Samochody elektryczne, których zasięg coraz bardziej zbliża się do osiąganego przez auta spalinowe, mają być jednym z najważniejszych elementów w budowanej strategii elektromobilności. [FOT. RENAULT]

autobusów do miast, oraz rozwój mobilności zrównoważonej w szerszym zakresie, czyli promocję samochodów elektrycznych i rozwój infrastruktury dla takich pojazdów. Aby jednak program ten mógł być urzeczywistniony, konieczna jest współpraca administracji publicznej z instytucjami badawczymi, uczelniami i firmami. Jednym z jego elementów jest e-Bus, czyli firmowany przez Ministerstwo Rozwoju i resort energii program kompleksowego wprowadzenia elektrycznych autobusów do

polskich miast, który jako horyzont czasowy ma rok 2025. Po tej dacie większość pojazdów komunikacji miejskiej ma mieć napęd elektryczny. Rząd planuje w tym celu stworzyć silny i dobrze prosperujący przemysł autobusów elektrycznych, zaś z rynku e-autobusów ma wpływać do budżetu państwa 2,5 mld zł rocznie. Tymczasem analiza formularzy poprzednich edycji konkursu Eco-Miasto wykazuje, że w ostatnich latach polskie miasta podejmowały wyłącznie lokalne inicjatywy dotyczące

e-mobilności. Być może jedną z przyczyn jest to, że ogólnokrajowy program jej rozwoju jest dopiero wdrażany.

Czyściej i ciszej

— Demografowie prognozują, że w 2050 r. trzech na czterech mieszkańców Ziemi będzie żyło w miastach, dlatego dla poprawy jakości ich życia chcemy wpływać na zmniejszenie ilości spalin i hałasu w aglomeracjach. W ramach społecznej odpowiedzialności biznesu nie tylko konsekwentnie zmniejszamy ślad węglowy

Grupy Renault, ale także mamy pełną gamę samochodów elektrycznych: ZOE, Twizy i Kangoo Z.E., które pomagają we wdrażaniu zielonego transportu np. w ramach miejskich systemów wypożyczania. ZOE jest wyposażone w akumulator dający zasięg 400 km według NEDC, co oznacza 300 km w codziennym użytkowaniu, czyli porównywalny zasięg do samochodów z silnikiem spalinowym. Jest to duże ułatwienie dla klienta indywidualnego i w przypadku carsharingu — mówi Agata Szczech, dyrektor komunikacji terytorium East Renault. Polska jest więc dopiero na początku drogi do wprowadzenia na szerszą skalę elektromobilności do miast, działania podejmowane są lokalnie. Władze miast, które brały udział w zeszłorocznej edycji konkursu Eco-Miasto — Gdyni, Łodzi, Olsztyna, Krakowa, Rzeszowa i Wrocławia — uważają że jest wiele przeszkód na drodze rozwoju mobilności elektrycznej. W szczególności: słaby dostęp do infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych, brak rządowych dofinansowań do ich zakupu, brak odpowiednich zachęt w postaci darmowego parkowania czy poruszania się buspasami oraz brak odpowiedniej edukacji mieszkańców w tym zakresie. Tym bardziej konieczna jest nowelizacja przepisów dotyczących elektromobilności i wsparcie dla rozwoju infrastruktury w tym zakresie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Meissner

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Elektryczny transportu bram polskich miast