Emax musi zapomnieć o GPW

Maciej Zbiejcik
03-07-2001, 00:00

Emax musi zapomnieć o GPW

Kolejna próba wejścia na giełdę spółki z branży IT zakończyła się fiaskiem. Dekoniunktura tym razem odstraszyła inwestorów od uczestnictwa w publicznej ofercie Emaxu.

Zainteresowanie akcjami poznańskiej spółki było znikome.

— Oferta była atrakcyjna cenowo, jednak wielu inwestorów, obawiając się złej sytuacji na giełdzie postanowiło odstąpić od zapisów w emisji publicznej. Nie zawiodły jedynie duże fundusze emerytalne — przyznaje Piotr Karmelita z DM BMT oferującego akcje Emax.

Zdaniem Rafała Gębickiego, dyrektora BI Concordia, spółka pod względem fundamentalnym całkiem nieźle prezentuje się na tle branży. Jednak już od dłuższego czasu wokół całej branży panuje nieprzychylny klimat inwestycyjny. Przekonała się o tym wcześniej Arena oraz Techmex.

Emax oferował inwestorom 1,71 mln akcji stanowiących około 43 proc. kapitału akcyjnego spółki — 850 tys. akcji serii C nowej emisji oraz 860 tys. akcji serii B, po cenie 48 zł.

Na lepszą koniunkturę giełdową spółki IT będą musiały poczekać. Także poznańskie przedsiębiorstwo zajmujące się dostarczaniem i wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań w zakresie zaawansowanych technologii informatycznych będzie musiało poszukać innych źródeł finansowania.

— Teraz Emax będzie starał się zdobyć środki u inwestorów preferujących dłuższy horyzont czasowy inwestycji. Wszystko na to wskazuje, że będą to fundusze typu venture capital — dodaje Piotr Karmelita.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emax musi zapomnieć o GPW