Emfesz podpisze umowę w lipcu

Węgierski konkurent PGNiG zapowiada podpisanie umowy na przesył gazu do Puław. Ale to dopiero połowa sukcesu.

Emfesz podpisze umowę w lipcu

Anna Bytniewska
opublikowano: 09-06-2006, 00:00

Węgierski konkurent PGNiG zapowiada podpisanie umowy na przesył gazu do Puław. Ale to dopiero połowa sukcesu.

Węgierska firma Emfesz chce dostarczać gaz ze środkowej Azji do Zakładów Azotowych Puławy — jednego z największych klientów Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Twierdzi, że wkrótce podpisze umowę przesyłową z Gaz Systemem — operatorem systemu przesyłu gazu w Polsce.

Wiosną węgierski rywal PGNiG zawarł z puławskimi Azotami umowę na dostawy 150 mln m sześc. gazu do 2008 r. Chce je rozpocząć już jesienią.

Na dobrej drodze

Bez umowy na przesył paliwa do Puław kontrakt jednak nie zostanie zrealizowany. Ale rosną na nią szanse.

— Pracujemy nad harmonizacją warunków umowy i mamy nadzieję, że będzie gotowa w ciągu trzech, czterech tygodni. Jeżeli nie pojawią się komplikacje, to podpiszemy ją na początku lipca — twierdzi Borisz Sesztakov, rzecznik prasowy Emfeszu.

Gaz System tego nie komentuje.

— Nie mogę informacji Emfeszu potwierdzić ani im zaprzeczyć — mówi Paweł Stańczak, pełniący obowiązki prezesa Gaz Systemu.

Magazynowy problem

Komplikacje, o których mówi Emfesz, mogą być związane z polskim prawem energetycznym. Nakazuje ono importerom magazynowanie gazu na terytorium Polski. Właścicielem zbiorników jest PGNiG. Bez porozumienia z nim Emfesz może więc tylko marzyć o wejściu na nasz rynek. A docelowo chce sprzedawać 0,5 mld m sześc. gazu rocznie.

— Magazyny to duży problem. Polskie prawo mówi, że powinniśmy zdeponować 3 proc. dostarczanego gazu w magazynach podziemnych wyznaczonych przez PGNiG. Ich pojemności są małe. A prawo nie może zmusić PGNiG, aby udostępniło nam więcej. Tymczasem te kwestie są ze sobą związane — mówi Borisz Sesztakov.

Jego zdaniem, nie można wymagać od importera spełnienia warunków, jeżeli nie są one spełnione po drugiej stronie.

— Jesteśmy optymistami. Unijna dyrektywa (liberalizująca rynek gazu — przyp. red.) nie może być przecież ignorowana przez polskie władze — podkreśla Borisz Sesztakov.

Co na to Gaz System?

— Gaz System nie jest właścicielem magazynów. O ich udostępnieniu decyduje PGNiG — mówi Paweł Stańczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane