Rząd szykuje "innovation box"

PAP/DI
aktualizacja: 04-02-2018, 08:45

Chcemy, by do końca I kwartału b.r. wyszła z rządu propozycja "innovation box" - zachęty podatkowej, która pozwoli płacić znacząco niższy CIT tym, którzy uzyskują przychody z komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych - mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

"Jeśli przedsiębiorca opatentuje, albo wypracuje nową technologię, nowe urządzenie, usługę nieznaną w momencie, kiedy zacznie ją sprzedawać i uzyskuje z niej dochody - będzie mógł być opodatkowany kwotą nie większą (dzisiaj mamy bardzo rewolucyjną propozycję) niż 4 proc. CIT" - podkreśliła.

Zobacz więcej

Jadwiga Emilewicz Marek Wiśniewski

Zapytana, kiedy przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z małego ZUS, odpowiedziała: "Realnie system ZUS będzie gotowy, aby stworzyć specjalne kody pod tę nową formę rozliczenia od 1 stycznia 2019 roku".

Jakie są priorytety Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii do końca tej kadencji?

Jadwiga Emilewicz: Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii jest powołane dla przedsiębiorców, a zatem dla tych, którzy w Polsce pracują najwięcej, najwięcej płacą do budżetu państwa i zatrudniają najwięcej Polaków.

Trzy nasze podstawowe postulaty, to: po pierwsze proste, dobrej jakości prawo dla przedsiębiorców. Po drugie zdecydowanie mniej, jak najmniej biurokracji. I po trzecie pieniądze - aby dzięki tym dwóm pierwszym działaniom jak najwięcej pieniędzy zostało w kieszeniach naszych przedsiębiorców. Po to, aby chcieli je inwestować, także w ryzykowne przedsięwzięcia, jakimi są badania i rozwój, nowe technologie. Naszym celem jest bowiem to, by nasza gospodarka stała się - tak jak chce premier Morawiecki i co zostało zapisane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - mniej imitacyjna, a bardziej innowacyjna. A naszym zadaniem jest realizacja SOR.

Ale jak naszych przedsiębiorców zachęcić do ryzyka i inwestowania w innowacyjne projekty. Do tej pory generalnie woleli trzymać pieniądze na kontach niż inwestować. Polska gospodarka tradycyjnie bazowała na taniej pracy, a nie na innowacyjności.

Powiedziałabym zupełnie inaczej. Polacy są bardzo innowacyjni, kreatywni. Byliśmy innowacyjni wtedy, gdy Łukasiewicz zastanawiał się nie tylko nad tym, co to jest nafta, ale jak ją twórczo wykorzystać. Przypominam, że to jest jeden z naszych naukowców, który, umierając, zostawił po sobie bardzo duży majątek. I to przykładem Łukasiewicza chcemy dzisiaj inspirować przedsiębiorców. Nawet w czasach PRL Polacy byli bardzo innowacyjni, potrafili np. z pończoch zrobić pasek klinowy, czy na inne niestandardowe sposoby udoskonalać swoje żmudne i trudne życie.

Polska ma doskonałe warunki - rozumiemy, co to znaczy brak kapitału na koncie, ale jednocześnie mamy genialnych przedsiębiorców, znakomitych informatyków, którzy mogą nam dostarczyć rozwiązania dostępne w bogatym zachodnim świecie, jednak za niższą cenę. Wydaje się zatem, że mamy naprawdę dobry moment do tego, aby ten potencjał skumulowany, a ciągle niewyzwolony - naprawdę wyzwolić. I to jest dzisiaj naszym celem.

Chcielibyśmy zachęcić przedsiębiorców poprzez proste, lepsze prawo. Przejrzysty, sprawiedliwy system podatkowy, który jest bezwzględny wobec tych, którzy chcą go omijać, ale łagodny dla tych, którzy go normalnie stosują.

W Ministerstwie Przedsiębiorczości myślimy przede wszystkim o małych przedsiębiorcach. Tych małych też chcielibyśmy skłonić do inwestowania. Służy temu przyspieszona amortyzacja, która weszła w życie w połowie ubiegłego roku. Myślę, że ostatnie, zaskakująco pozytywne dane GUS są m.in. efektem tej zmiany.

Czy inne zachęty - np. w sferze podatków - są jeszcze planowane?

Jeśli chodzi o zachęty podatkowe na badania i rozwój, to myślę, że jeszcze w I kwartale tego roku będziemy mieli, wspólnie z Ministerstwem Finansów, dobry komunikat dla przedsiębiorców. Chcielibyśmy wprowadzić rozwiązania, które na świecie znane są pod hasłem innovation box. To zachęta podatkowa, która pozwoli płacić znacząco niższy CIT tym, którzy uzyskują przychody z tytułu komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych.

Co to znaczy? Jeśli przedsiębiorca opatentuje, albo wypracuje nową technologię, nowe urządzenie, usługę nieznaną w momencie, kiedy zacznie ją sprzedawać i uzyskuje z niej dochody - będzie mógł być opodatkowany kwotą nie większą (dzisiaj mamy bardzo rewolucyjną propozycję) niż 4 proc. CIT.

To, mamy nadzieję, duża zachęta dla tych, którzy zechcą zainwestować, tak jak mówiliśmy na początku, ryzykownie, bo inwestycja w badania i rozwój to zawsze podróż w nieznane. Mamy nadzieję, że dzięki ustawie o innowacyjności przyjętej w zeszłym roku i planowanej uldze, przedsiębiorcy zaczną odważniej produkować i komercjalizować wyniki swoich innowacyjnych badań.

Chcemy, by ta propozycja wyszła z rządu do końca I kwartału tego roku, a ponieważ jest to korzystna zmiana podatkowa, będzie można z niej skorzystać już w ciągu bieżącego roku podatkowego.

Pobudzaniu przedsiębiorczości ma służyć również projekt "mała firma mały ZUS". Kiedy ten projekt trafi do konsultacji i uzgodnień?

Jesteśmy już gotowi w całości z tym projektem. Przypomnę, że zgodnie z nim przedsiębiorca, działający na podstawie wpisu do CEIDG (takich dzisiaj mamy zarejestrowanych ponad 2,5 mln), który nie uzyskuje przychodów wyższych niż dwuipółkrotność minimalnego wynagrodzenia (dzisiaj miesięcznie to byłoby nie więcej niż 5,2 tys. zł brutto) będzie płacił niższe składki na ubezpieczenia społeczne. Niższe proporcjonalnie do uzyskiwanych przychodów. A zatem nie będzie to 1,2-1,3 tys. zł, ale mniej niż 1 tys. zł.

Mamy nadzieję, że dzięki temu firmy, które często giną, gdy kończy im się przywilej tzw. małego ZUS-u, czyli dwóch latach od założenia działalności (a to dotyczy dzisiaj ok. 50 proc. takich firm), utrzymają się na rynku.

Liczymy też, że dzięki temu rozwiązaniu wiele osób wyjdzie z szarej strefy. Chodzi np. o fryzjerki, kosmetyczki, czy szewców, których jednoosobowa działalność gospodarcza nie generuje kosztów związanych z wynajmowaniem zakładu, a ich niewielkie przychody są dziś osiągane poza systemem.

Jesteśmy umówione z Panią Minister Rafalską, aby wspólnie przedyskutować ostatnie już przepisy tej ustawy. Mam nadzieję, że w lutym ten projekt trafi pod obrady rządu.

Kiedy więc przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z małego ZUS?

Realnie system ZUS będzie gotowy, aby stworzyć specjalne kody pod tę nową formę rozliczenia od 1 stycznia 2019 roku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP/DI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Rząd szykuje "innovation box"