Emilewicz: jesteśmy w stanie zachować limit składek ZUS i utrzymać budżet bez deficytu

  • PAP
opublikowano: 24-10-2019, 10:52

Jesteśmy w stanie zachować limit składek ZUS i utrzymać budżet bez deficytu - uważa minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Przyznała, że rozmawiała m.in. z premierem o zastąpieniu limitu 30-krotności, limitem na poziomie 45-krotności.

Jadwiga Emilewicz
Zobacz więcej

Jadwiga Emilewicz fot. Marek Wiśniewski

Minister pytana była przez portal gazeta.pl, czy pomysł likwidacji tzw. 30-krotności składek na ZUS trafił ostatecznie do kosza.

"O tym ostatecznie zdecyduje Sejm. Ten limit jest zapisany dzisiaj w ustawie budżetowej (projekcie na 2020 r. - PAP) przyjętej przez Radę Ministrów. Ustawa trafi do Sejmu i będzie procedowana (...). Listopad, grudzień - to jest czas na prace nad ustawą budżetową" - powiedziała.

Przypomniała, że od 1989 r. nie było ustawy budżetowej, która przeszłaby bez poprawek w Sejmie. "Ja liczę na taką poprawkę (dot. limitu - PAP)" - powiedziała. Jej zdaniem są przynajmniej trzy powody, dla których warto zachować limit - jeżeli nie na poziomie 30-krotności, to na innym.

"40-45-krotność to moim zdaniem taka bariera, która nie sprawi tego, że osoby, które dzisiaj z tego korzystają - 380 tys. osób zatrudnionych - (...) będą szukały optymalizacji, będą się samozatrudniać i być na 19-proc. podatku liniowym i najniższym ZUS-ie" - oświadczyła.

Emilewicz poinformowała, że o limicie na poziomie 45-krotności rozmawiała z premierem i wieloma kolegami w rządzie. "Jest przychylność do tego, żebyśmy rzeczywiście się nad zmianą pochylili na poziomie parlamentu" - powiedziała.

Przyznała, że zniesienie limitu 30-krotności w budżecie zakłada dochody w wysokości 5,6 mld zł, a projekt budżetu na 2020 r. przewiduje, że nie będzie deficytu. "Ja osobiście w październiku znalazłam kilka wpływów do budżetu" - tłumaczyła. Dodała, że są to rozwiązania, które nie zostały uwzględnione w projekcie, proekologiczne, związane z olejami poeksploatacyjnymi. Według minister dziś w Polsce jest to "ogromna szara strefa".

Zdaniem Emilewicz zmiana dałaby około jednego miliarda złotych "bardzo konserwatywnie licząc w perspektywie przyszłego roku". Byłoby to rozwiązanie korzystne dla gospodarki, korzystne dla środowiska.

"Takie rozwiązanie myśmy wstępnie przygotowali" - powiedziała. "Myślę, że ten budżet jesteśmy w stanie złożyć nadal tak, aby był budżetem zerodeficytowym i (...), aby limit w składkach na ubezpieczenia społeczne został utrzymany" - oceniła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu