Emisja na przejęcia oraz inwestycje

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 21-03-2006, 00:00

Dzięki kapitałowi z giełdy Pamapol chce zbudować grupę, której roczne obroty sięgną pół miliarda złotych.

Czołowy producent dań gotowych (ponad 25-procentowy udział w rynku), który chce wkrótce zadebiutować na giełdzie, ujawnił strategię rozwoju na najbliższe lata. Jeśli spółce uda się ją zrealizować, wejdzie do grona największych firm spożywczych w kraju.

— Naszym celem jest stworzenie grupy produkującej gotową żywność, która w ciągu 3-4 lat będzie generować roczne przychody sięgające 500 mln zł — mówi Paweł Szataniak, prezes i współwłaściciel spółki Pamapol z Ruśca (woj. łódzkie).

Z unijnym wsparciem

Obecnie, po przejęciu kontroli nad 76,1 proc. udziałów w Warmińskich Zakładach Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Kwidzynie, grupa Pamapolu generuje obroty przekraczające 150 mln zł rocznie. Plany rozwoju zakładają kolejne przejęcia, a także spore inwestycje w już posiadanych zakładach.

— Mamy już podpisane umowy na dofinansowanie z funduszy unijnych inwestycji o łącznej wartości 27 mln zł. Z tego 22 mln zł chcemy zainwestować w Kwidzynie w modernizację zakładu — mówi Paweł Szataniak.

Planowane oraz zrealizowane w ostatnich latach inwestycje mają pozwolić firmie skokowo zwiększyć moce, a także rozszerzyć asortyment przetworów mięsno-warzywnych, zup i konserw. Firma jest już numerem jeden na rynku dań gotowych, teraz chce powalczyć o miejsce na podium także w segmencie pasztetów, konserw mięsnych, mieszanek warzywnych, mrożonek i zup. Będzie więc musiała zmierzyć się z silnymi rywalami, takimi jak: Profi, Drosed, Sokołów, Animex, Pudliszki, Bonduelle, Hortex czy Mispol (ten ostatni też idzie na warszawską giełdę).

Zarząd Pamapolu szczególnie duże możliwości rozwoju widzi w rynku zup.

— W Niemczech 70 proc. wszystkich spożywanych zup stanowią gotowe zupy kupione w sklepie. U nas to zaledwie 2 proc. Potencjał tego rynku jest ogromny — mówi Paweł Szataniak.

To tajemnica

Pamapol chce przy tym odgrywać aktywną rolę w konsolidacji rynku. Plany ekspansji zakładają przejęcia znaczących producentów o zbliżonym profilu produkcji.

Prezes Pamapolu informuje, że prowadzone są już w tej sprawie rozmowy z kilkoma podmiotami, jednak nie ujawnia szczegółów. Poza jednym.

— Interesują nas firmy, które stosują te same opakowania, co my (słoiki, puszki, aluminium) i korzystają z tych samych kanałów dystrybucji, działające w perspektywicznych segmentach rynku spożywczego — dodaje Paweł Szataniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu