Emperia z wielkim apetytem wyrusza na wielkie polowanie

Wiktor Szczepaniak
08-10-2007, 00:00

Szefowie Emperii odliczają już dni do rozpoczęcia wielkich łowów. Ich rezultatem mogą być narodziny polskiego koncernu handlowego.

Emisja akcji spółki handlowo-dystrybucyjnej jest warta 300 mln zł

Szefowie Emperii odliczają już dni do rozpoczęcia wielkich łowów. Ich rezultatem mogą być narodziny polskiego koncernu handlowego.

Polski rynek dóbr szybko zbywalnych (tzw. FMCG — głównie żywność), którego wartość przekracza 130 mld zł rocznie, przyciągnął w ciągu kilkunastu lat ścisłą czołówkę międzynarodowych sieci handlowych. Prześcigają się one wartymi setki milionów euro inwestycjami w celu opanowania jak największej części sprzedaży hurtowej i detalicznej. W rywalizacji z zachodnimi gigantami nie bez szans są jednak polskie firmy, w tym giełdowa Emperia, która właśnie rozpoczyna sprzedaż akcji nowej emisji. Jej celem jest skokowe przyspieszenie ekspansji.

Rozmach planów

— Jeszcze w tym roku chcemy zrealizować 2-3 akwizycje. W przyszłym planujemy ich kilkanaście. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma podmiotami i jesteśmy otwarci na kolejnych partnerów, chcących przyłączyć się do naszej grupy. Interesują nas firmy aktywne w obszarach, w których działamy (hurt i detal), mogące uzupełnić i rozszerzyć naszą ofertę — mówi Artur Kawa, prezes Emperia Holding.

Jego zdaniem, dynamiczna faza konsolidacji sektora handlowego potrwa jeszcze 2-3 lata.

— Docelowo na polskim rynku liczyć się będzie 4-5 dużych podmiotów. Zamierzamy być w czołówce tej listy — mówi szef Emperii.

Spółka chce zainwestować w latach 2007-08 blisko 500 mln zł. Na przejęcia przeznaczy ponad 230 mln zł ze sprzedaży akcji nowej emisji (wartość całej oferty publicznej to 300 mln zł). Resztę sfinansuje z kapitałów własnych i kredytów.

Nie zamierza też rezygnować z rozwoju organicznego.

— W planach na najbliższe lata mamy m.in. otwarcie kilkuset nowych supermarketów Stokrotka, kilkudziesięciu sklepów delikatesowych Stokrotka Premium i kilkudziesięciu hurtowni cash & carry. Nie wykluczamy też rozwoju dystrybucji owoców i warzyw, a także wejścia w dystrybucję mrożonek — wylicza Artur Kawa.

W potencjał Emperii wierzą nie tylko jej szefowie, ale także analitycy.

Przyczajony tygrys

— Pierwszy etap budowy holdingu był dla Emperii pomyślny (dobre wyniki, wysokie marże), stąd wizje dalszego rozwoju są śmiałe. Spółka może liczyć na spory kredyt zaufania inwestorów i nie powinna mieć problemu ze sprzedażą akcji nowej emisji — ocenia Maciej Bobrowski, dyrektor wydziału analiz i informacji Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Jego zdaniem, wkrótce dojdzie na rynku do „zderzenia”, które spośród krajowych i zagranicznych firm handlowych wyłoni grupę zdecydowanych liderów.

Z uznaniem o spółce wypowiada się też Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza duże, międzynarodowe sieci handlowe działające w Polsce.

— Emperia jest przykładem realizacji skutecznej strategii konsolidacji rynku bez zaangażowania wielkich kapitałów. Jeśli poradzi sobie z dużymi wyzwaniami w dziedzinie logistyki i utrzyma dynamikę rozwoju, stanie na dobrej drodze do stworzenia narodowego koncernu handlowego — mówi Andrzej Faliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emperia z wielkim apetytem wyrusza na wielkie polowanie