Energetyka kusi, Warbud już ją zna

Anna Pronińska
opublikowano: 21-01-2010, 00:00

Motorami napędowymi będą energetyka i ochrona środowiska. Duże szanse firma widzi też w PPP.

Kolejne cele to spalarnie śmieci, szkoły i szpitale

Motorami napędowymi będą energetyka i ochrona środowiska. Duże szanse firma widzi też w PPP.

Największe firmy budowlane w kraju intensywnie przygotowują się do mocniejszego wejścia w sektor energetyczny. Plany odkryły m.in. giełdowe Polimex Mostostal czy Erbud. Między innymi z energetyką przyszłość wiąże też budowlany Warbud, należący do francuskiej grupy Vinci Construction.

— Zamierzamy skoncentrować działania w tym sektorze. Chcemy wykonywać prace budowlane jako generalny wykonawca przy małych projektach, jako partner inżynieryjny przy większych i podwykonawca przy największych — mówi Jerzy Werle, dyrektor generalny w Warbudzie.

Obecnie spółka nie realizuje żadnych energetycznych kontraktów, ale doświadczenie zdobyła, m.in. jako podwykonawca Alstomu przy budowie Elektrowni Łagisza.

Drugim motorem napędowym będzie dla Warbudu ochrona środowiska, która ma zapewnić 30 proc. tegorocznych obrotów. Największe realizowane zlecenie firmy to budowa oczyszczalni ścieków Czajka, która zagwarantuje jedną trzecią przychodów w 2010 r. Władze Warbudu szykują się do kolejnych przetargów. Liczą głównie na zapowiadane budowy spalarni śmieci.

Władze spółki duże nadzieje wiążą także z realizacją kontraktów w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).

— To nas bardzo interesuje. Chcemy przenieść do Polski know-how z rynku niemieckiego, gdzie współpracujemy przy projektach w PPP za pośrednictwem spółki z grupy Vinci — mówi Jerzy Werle.

W systemie PPP Warbud liczy m.in. na budowę szkoły w Niepołomicach i szpitala w Żywcu. Na razie jednak spółka koncentruje się na dopięciu portfela zleceń, który opiewa na 1,4 mld zł (do realizacji w 2010 r.). Dla porównania: Mostostal Warszawa czy Erbud mają portfele przekraczające 1 mld zł.

— Główne zlecenia uzyskaliśmy w 2009 r. Jest szansa na kolejne w tym roku i uzyskanie poziomu zamówień z 2009 r., czyli 1,7 mld zł — zapewnia dyrektor.

W portfelu spółki 90 proc. to zlecenia publiczne. Spółka liczy, że w I kwartale tego roku podpisze umowy na dwa zlecenia drogowe. To węzeł komunikacyjny w Poznaniu oraz obwodnica Jarosławia.

— Niestety, nie mamy zbyt wielu nowych kontraktów w budownictwie mieszkaniowym, gdzie sytuacja jest ciągle trudna. Brakuje także zleceń w segmencie budownictwa specjalistycznego dla wojska — dodaje Jerzy Werle.

W 2008 r. spółka zanotowała 1,62 mld zł przychodów oraz 33,24 mln zł zysku netto.

— W ubiegłym roku prywatne inwestycje wyhamowały. Było sporo zleceń w sferze publicznej, ale ich liczba i wartość nie zastąpiły braków w inwestycjach prywatnych. Widać to zwłaszcza po zwiększonej konkurencji w przetargach i proponowanych przez firmy cenach. Marże też są zdecydowanie niższe niż w poprzednich latach — twierdzi Jerzy Werle.

Sytuację pogarsza również pojawienie się wielu firm zagranicznych, które w przetargach oferują dumpingowe ceny.

Anna Pronińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane