Energetyka popadła w niełaskę

  • Michał Błasiński
opublikowano: 26-11-2012, 00:00

Wyniki branży w trzecim kwartale nie zachwyciły inwestorów. Analitycy tną rekomendacje i prognozy.

Przez ostatnie tygodnie notowania akcji spółek energetycznych spadały, a rynek zalała seria gorszych rekomendacji. Pod nóż poszły wyceny, w niektórych przypadkach ścięto je o kilkadziesiąt procent. Nastawienia nie zmieniły wyniki za trzeci kwartał, choć w ujęciu rocznym dynamika zysków PGE, PAK czy Tauronu mogła imponować.

Tylko w przypadku tej ostatniejspółki dało to impuls do odreagowania spadków kursu, ale wynikało to raczej z bardzo niskich (jak się okazało — nadmiernie pesymistycznych) oczekiwań. Rynek gwałtownie zmienił nastawienie do branży, po tym jak spadły terminowe ceny energii w drugiej połowie 2012 r. Szansą na poprawę sytuacji mógłby być wzrost popytu, jednak do tego potrzebna jest poprawa otoczenia makroekonomicznego. Niestety, coraz głębsze spowolnienie gospodarcze to zła wróżba.

— Spodziewamy się kilkunastoprocentowego spadku cen energii elektrycznej w 2013 r. Jeżeli nasz scenariusz zostanie zrealizowany, postrzeganie energetyki jako branży defensywnej przestanie być uzasadnione — argumentuje Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. Energetyka to podręcznikowy przykład branży, która jest silnie skorelowana z kondycją gospodarki. Odbiorcami finalnegoproduktu (czyli energii) są wszystkie firmy funkcjonujące na polskim rynku.

Jeżeli przedsiębiorstwa odczuwają skutki kryzysu i ograniczają produkcję, to automatycznie spada zapotrzebowanie na energię. Według Pawła Puchalskiego, w nadchodzącym roku tylko napędzane węglem brunatnym bloki elektrowni należących do PGE pozostaną zyskowne. Wszystko wskazuje na to, że Tauron i Enea będą generować straty w tym segmencie. Pomimo słabszych perspektyw dla całego sektora sytuacja poszczególnych spółek jest zróżnicowana. Czarną owcą jest bez wątpienia Tauron. Kurs spadł do poziomu najniższego

od pięciu miesięcy, po tym jak analitycy Citigroup i DM BZ WBK ścięli rekomendacje do „sprzedaj”. Wyprzedaż została poparta ponadprzeciętnymi obrotami. — Uważamy, że w latach 2012-14 Tauron pokaże ujemne przepływy pieniężne. Wynika to z mniejszej zyskowności prowadzonego biznesu oraz zwiększenia wydatków inwestycyjnych — uzasadnia Piotr Zielonka, ekspert Citigroup. Analitycy ankietowani przez Bloomberg prognozują, że w 2012 r. spółka wypracuje 1,27 mld zł zysku netto. Niestety kolejny rok przyniesie załamanie — w 2013 r. wynik spadnie o 40 proc., do 760 mln zł.

Według większości analityków, najlepiej w sektorze wypada PGE. Dlaczego? Wymagająca sytuacja rynkowa stawia w lepszej sytuacji spółki o silnym bilansie. Stanisław Ozga z DM PKO BP dodaje, że kolejnym atutem giganta są relatywnie niskie potrzeby inwestycyjne oraz oczekiwana wypłata sowitej dywidendy w 2013 r.

— Poziom wydatków inwestycyjnych w stosunku do generowanych przez spółkę przepływów pieniężnych będzie wyjątkowo niski na tle konkurencji. Oznacza to możliwość przeznaczenia co najmniej 50 proc. zysków na wypłatę dywidendy — tłumaczy Stanisław Ozga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu