Energetyka w cenie, czas na korektę

Maciej Zbiejcik
18-11-2010, 15:49

Akcje Enei, PGE czy Tauronu łapią oddech po  ostatnich wzrostach. Jednak moda na tę branżę szybko nie minie

Ostatnio dużo dzieje się wokół branży energetycznej. Spółki z tego defensywnego sektora stały się w ostatnich tygodniach modne na warszawskim parkiecie. Poprawa nastawienia nie była przypadkowa. Na wyobraźnię inwestorów zadziałały dobre wyniki z trzeciego kwartału spółek oraz perspektywa utrzymania dobrej formy, co z kolei może już wkrótce zaowocować wypłatą dywidendy. Swoje zrobiło także duże zainteresowanie wystawionej przez rząd na sprzedaż Enei oraz Energi. Z rzeczy godnych odnotowania jest jeszcze to, że w grudniu Tauron wejdzie w skład elitarnego indeksu WIG20. To wszystko sprawiło, że spółki energetyczne przestały być w końcu postrzegane wyłącznie przez pryzmat dużych inwestycji, jakie czekają branżę w kolejnych latach.

Niekwestionowanym faworytem inwestorów jest Tauron. Jego notowania w niespełna trzy miesiące zyskały ponad 30 proc., a na rynek posypały się rekomendacje "kupuj". W odpowiedzi na to spółka pokazała bardzo dobre wyniki z trzeciego kwartału. Zysk netto był wyższy od oczekiwań o 17 proc., a wynik operacyjny o 15 proc.

Również PGE popisała się wyższym zyskiem netto o kilkanaście procent niż zakładały to prognozy analityków. Tu jednak EBITDA była poniżej oczekiwań. W dużej mierze wpływ na to miała powódź. Nie przeszkodzi to jednak spółce w wypłacie dywidendy. Prezes PGE zapowiedział już, że gigant jest przygotowany na wypłatę dużej dywidendy zaliczkowej. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w grudniu (zarząd podtrzymuje plany wypłaty 40-50 proc. skonsolidowanego zysku). W przypadku PGE dodatkowym języczkiem u wagi będzie możliwe przejęcie gdańskiej Energi.

Także Enea, trzeci przedstawiciel branży na giełdzie, zaskoczyła pozytywnie cenzurką. Jednak w tym przypadku decydujące dla kursu będą rozstrzygnięcia związane z dalszą prywatyzacją spółki. W ostatnich dniach wyłączność w negocjacjach stracił Kulczyk Investments. Resort skarbu wrócił do równoległych rozmów z francuskim koncernem EDF.

Dobry klimat wokół spółek energetycznych ma szansę się utrzymać. Jednak w ostatnich dniach obserwowaliśmy realizację zysków na papierach Tauronu, Enei czy PGE. Przysłużyło się do tego pogorszenie koniunktury na globalnym rynku akcji. Niestety, dla właścicieli akcji energetycznych spółek nie najlepsze sygnały płyną z analizy technicznej (szczegóły na stronie 18).

Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku, o:
O PGE

Wyniki operacyjne spółki z trzeciego kwartału okazały się nieznacznie gorsze od oczekiwań. Jednak jest to skutek szkód wywołanych przez powódź. Teraz inwestorzy będą patrzeć na to, co będzie działo się z cenami energii w kontraktach przyszłorocznych. Ewentualny wzrost tych cen mógłby przełożyć się pozytywnie na wycenę PGE. Drugim ważnym czynnikiem, który będzie rzutował na notowania, jest kwestia związana z ewentualnym przejęciem gdańskiej Energi. Paradoksalnie, gdyby UOKiK wydał negatywną decyzję w sprawie połączenia Energi i PGE, mogłaby ona pozytywnie wpłynąć na notowania giełdowej spółki energetycznej.

O Tauronie

W trzecim kwartale spółka zanotowała wyniki lepsze od oczekiwań. Dobre wyniki z kolejnych kwartałów powinny udowadniać, że akcje Tauronu są więcej warte, niż obecnie wycenia to rynek.

O Enei

Teraz wyniki Enei są na drugim planie. Zachowanie notowań spółki zdeterminowane jest przez prowadzony proces prywatyzacji. Kluczową kwestią dla inwestorów będzie to, kiedy i po jakiej cenie będzie ogłoszone wezwanie przez wybranego inwestora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rekomendacje / Energetyka w cenie, czas na korektę