Energia przed akcesją do UE

Arkadiusz Krasnodębski
04-11-2003, 00:00

Jaki był ten rok z perspektywy sektora elektroenergetycznego? Po pierwsze, 2003 był rokiem, który jeszcze dobitniej uświadomił nam, że obawa niekontrolowanej sprzedaży spółek sektora elektroenergetycznego podmiotom zagranicznym, a w konsekwencji być może utrata kontroli nad strategiczną branżą naszej gospodarki, jest nieuzasadniona — po prostu w przypadku większości prowadzonych lub ogłoszonych w obecnym roku procesów prywatyzacyjnych zainteresowanie wykazywały najczęściej nie więcej niż dwa podmioty.

Należy zaznaczyć — wstępne zainteresowanie, bo zazwyczaj już po zapoznaniu się z memorandum informacyjnym na placu boju pozostawał jeden potencjalny nabywca, którego oferta, jako niespełniająca oczekiwań Skarbu Państwa, była odrzucana, a proces prywatyzacyjny wstrzymywany. Taki scenariusz zobaczyliśmy w przypadku ZE Dolna Odra, Elektrowni Kozienice i ZE Ostrołęka. Wśród przyczyn takiego stanu ponownie można wskazać gorszy klimat dla inwestycji w sektorze elektroenergetycznym, który ma zasięg niemal globalny. Inne przyczyny pochodzą jednak z naszego podwórka i tu najważniejsza pozostaje niestabilność rozwiązań prawnych, począwszy od podatku akcyzowego na energię elektryczną po program rozwiązania kontraktów długoterminowych (KDT). Wprawdzie akcyza na energię elektryczną funkcjonuje już blisko 2 lata, jednak w pamięci pozostał sposób jej wprowadzenia — niemal w środku okresu taryfowego, oraz argument dziury budżetowej, dla pokry- cia której akcyza została wprowadzona.

Także aktualnie rozważany program, w ramach którego miałoby dojść do rozwiązania kontraktów długoterminowych, nie pozwala pozbyć się obaw co do braku stabilności prawa, z którym stykają się przedsiębiorstwa elektroenergetyczne. Warto uświadomić sobie, że wprawdzie okres obowiązywania niektórych kontraktów wychodzi poza horyzont roku 2020, jednak znaczne obniżenie wolumenu energii w ramach kontraktów długoterminowych nastąpi już po roku 2006, kiedy skończy się okres obowiązywania kilku z nich, w ten sposób że ilość energii w ramach pozostałych KDT byłaby niższa niż 20 TWh już począwszy od roku 2007 (dla przypomnienia dla aktualnego okresu taryfowego poziom ten wynosi 50 TWh). Może więc pozostałe wówczas KDT mogłyby być wygaszane stopniowo. Ten ostatni scenariusz mógłby być realizowany bez ryzyk tak dobrze widocznych w przypadku tzw. Projektu ROS zarzutów dotyczących arbitralności decyzji ustalającej wysokość rekompensaty oraz nierównego traktowania jego uczestników, nie wspominając o dużym znaku zapytania przy zakładanym na ponad 10 mld zł poziomie emisji obligacji przez spółkę ROS.

Aby się dobrze przygotować do stojących przed sektorem elektroenergetycznym wyzwań, konieczny jest dialog na linii właściciel-zarządy-pracownicy. Widać wolę dyskusji, gotowość do rozważenia i przemyślenia stanowiska drugiej strony, a także znalezienia rozwiązania — elementów zdaje się oczywistych, które jednak dosyć często nie funkcjonowały. To one w dużej części spowodowały obecnie wyrażane obawy pracowników i niechęć jakichkolwiek zmian — z jednej strony, oraz drugiej — zarzuty o brak elastyczności strony związkowo-pracowniczej, podnoszonej przecież nie tylko przy okazji procesów prywatyzacyjnych, ale również, a obecnie nawet w większym stopniu, przy projektach takich jak właśnie konsolidacja bądź szerzej — restrukturyzacja.

Te właśnie pozytywne trendy, które dotyczą spraw podstawowych, a które są punktem wyjścia dla poszukiwania długofalowych rozwiązań dla sektora (co tak naprawdę oznacza wszystkich jego odbiorców, a więc nas wszystkich) pozwalają z umiarkowanym optymizmem patrzeć nie tylko na nadchodzący rok 2004, ale i w dłuższej perspektywie, która już niedługo będzie determinowana w skali znacznie szerszej, w skali Unii Europejskiej.

Autor jest partnerem kierującym Grupą Energetyki i Zasobów Naturalnych kancelarii prawniczej SALANS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Krasnodębski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / Energia przed akcesją do UE