Enter Air nie doleciał na GPW

Linia lotnicza, specjalizująca się w czarterach, zawiesiła ofertę publiczną. Powód: niesprzyjające warunki rynkowe.

Nic na siłę — mówi Grzegorz Polaniecki, dyrektor generalny Enter Air, spółki, która na razie nie wejdzie na warszawską giełdę, bo jej oferta nie spotkała się z takim zainteresowaniem inwestorów, na jakie liczono.

— Spotkania, które odbyliśmy w ramach roadshow, pokazały, że inwestorzy dobrze oceniają naszą działalność. Potwierdzają to deklaracje inwestorów złożone w procesie budowy księgi popytu, która w znacznym stopniu została pokryta. Zawirowania na światowych rynkach finansowych spowodowane sytuacją w Grecji znacząco osłabiły sentymentdo inwestycji w akcje. Nie chcieliśmy plasować oferty za wszelką cenę, stąd decyzja o jej zawieszeniu — powiedział Grzegorz Polaniecki, który nie wykluczył powrotu do IPO, ale nie sprecyzował, kiedy może do tego dojść. Spółka na początku lipca wydłużyła book-building.

Zarząd liczył na uplasowanie emisji do 7 mln akcji, z której wpływy szacowano na 110 mln zł. Pieniądze miały być przeznaczone na odnowienie floty samolotów. Grzegorz Polaniecki przekonuje, że i tak to nastąpi, tyle że źródłem finansowania będą środki własne. Enter Air jest największą czarterową linią lotniczą działającą w Polsce. Grupa wykonuje połączenia dla polskich i zagranicznych biur podróży. Flota przewoźnika składa się z 17 samolotów Boeing 737. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Enter Air nie doleciał na GPW