Era jest niemiecka

Marcin Goralewski
06-09-2006, 00:00

Deutsche Telekom przejął personalną kontrolę nad operatorem sieci Era. Vivendi protestuje, a akcjonariusze Elektrimu liczą zyski.

Niemcy przejmują Polską Telefonię Cyfrową (PTC), największego w kraju operatora telefonii komórkowej. Podczas wczorajszego posiedzenia rady nadzorczej do zarządu, na fotel prezesa spółki, został wybrany Klaus Hartmann. Przez ostatnie sześć lat był dyrektorem ds. finansowych w Magyar Telekom.

Nowy prezes, który zastąpił Tadeusza Kubiaka, rozpocznie urzędowanie od połowy września. Rada nadzorcza, ze skutkiem natychmiastowym, powołała także nowego dyrektora ds. finansowych. Został nim Josef Ranner.

Więcej niewiadomych

Do czasu zamknięcia tego numeru „PB” nie udało się nam uzyskać dodatkowych informacji na temat personalnych zmian w PTC. Komunikat świadczy o tym, że kontrolę na spółką przejął Deutsche Telekom (DT). Po posiedzeniu rady zmieniono bowiem także jej skład. Zrezygnowało dwóch członków (w tym przewodniczący Piotr Nurowski, prezes Elektrimu), a na ich miejsca powołano przedstawicieli DT. Decyzjom personalnym powinny także towarzyszyć zmiany kapitałowe. Czy jednak towarzyszą?

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że trybunał arbitrażowy w Wiedniu stwierdził ważność skorzystania przez DT z opcji call w stosunku do 48 proc. udziałów PTC należących do Elektrimu. Trybunał dał jednocześnie stronom czas na wypracowanie porozumienia dotyczącego płatności za papiery. Podczas ostatniej konferencji prasowej Piotr Nurowski tłumaczył, że strony odpowiadają na pisma procesowe trybunału arbitrażowego. Przedstawiciele Elektrimu zasugerowali, że kwota za opcję wzrosła do ponad 500 mln EUR. Nie wiadomo, czy od tego czasu strony doszły do porozumienia.

Dwie reakcje

Zmianami personalnymi w PTC żywo zainteresowany jest francuski koncern medialny Vivendi, który twierdzi, że — poprzez spółkę Elektrim Telekomunikacja (ET) — to on jest właścicielem 48 proc. udziałów w PTC.

— Elektrim Telekomunikacja oczekuje, że na podstawie ostatniego postanowienia sądu apelacyjnego zostanie wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego jako udziałowiec PTC. Dlatego też wszelkie decyzje rzekomej rady nadzorczej czy rzekomego zarządu PTC nie rodzą skutków prawnych — komentuje wczorajsze wydarzenia Aleksander Kobecki, rzecznik ET.

Wątpliwości nie mają natomiast giełdowi inwestorzy. Wczoraj ogarnęła ich prawdziwa fala entuzjazmu. Już w połowie sesji cena akcji Elektrimu ruszyła ostro w górę. W jej trakcie papierami handlowano nawet po 8,40 zł, czyli 40 proc. drożej niż w poniedziałek. Później notowania zawieszono, a teoretyczny kurs otwarcia wskazywał nawet prawie na 60-procentową zwyżkę. Ostatecznie akcje na zamknięciu kosztowały 9,20 zł, czyli 53,3 proc. drożej niż dzień wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Era jest niemiecka