Era obiecuje powrót na szczyt komórek

KL
10-08-2007, 00:00

Operator poprawia wyniki finansowe, a prezes spółki ma nadzieję, że powróci ona na pozycję lidera. Ale zajmie to jeszcze trochę czasu.

Operator poprawia wyniki finansowe, a prezes spółki ma nadzieję, że powróci ona na pozycję lidera. Ale zajmie to jeszcze trochę czasu.

Przychody Polskiej Telefonii Cyfrowej wyniosły w drugim kwartale tego roku 1,848 mld zł. Oznacza to wzrost o 5,5 proc. w stosunku do drugiego kwartału 2006 r. EBITDA Ery wyniosła w tym okresie 638 mln zł w porównaniu z 657 mln zł przed rokiem. Operator pochwalił się, że wskaźnik ARPU (średnie przychody na klienta) wzrósł w stosunku do I kwartału o blisko 7 proc., do 48 zł. Był jednak niższy niż przed rokiem, kiedy wynosił 51 zł. Średni koszt pozyskania klienta (SAC) zmniejszył się do 87 zł z 89 zł przed rokiem.

— Dane pokazują, że konsekwentnie z kwartału na kwartał poprawiamy wyniki — zapewnia prezes Klaus Hartmann.

Jego zdaniem, Era jest „na właściwym kursie”, aczkolwiek przegonienie konkurencji pod względem wyników finansowych może zabrać operatorowi jeszcze około półtora roku.

No to Heyah

Po pierwszym półroczu 2007 r. Era miała 12,525 mln klientów. Jej najważniejsi konkurenci, czyli Orange i Plus, jakiś czas temu przekroczyli 13 mln użytkowników.

— Wynika to m.in. z naszej polityki wobec Heyah. Nieaktywnych użytkowników wyłączamy po trzech miesiącach. Gdybyśmy chcieli konkurować pod względem liczby aktywnych kart SIM, wystarczyłoby przedłużyć ten okres — twierdzi Klaus Hartmann.

I wtedy (podobno) Era mogłaby się znaleźć nawet na pierwszym miejscu. Przy okazji prezes ujawnił, że Heyah ma 3 mln użytkowników.

Firma poinformowała też, że ma 200 tys. użytkowników szerokopasmowego internetu. Przedstawiciele Ery mówią, że chcą zachować dotychczasowe tempo wzrostu tego segmentu. Nie należy się jednak szybko spodziewać, by Era zaczęła sprzedawać stacjonarny internet. Podobnie jak pozostali operatorzy komórkowi w Polsce, ma zezwolenia na prowadzenie działalności na bazie infrastruktury Telekomunikacji Polskiej, w tym BSA (szerokopasmowego dostępu do internetu) i WLR (telefonii stacjonarnej). Ale na razie tego nie wykorzysta.

— Analizujemy możliwość i opłacalność ekonomiczną takich usług, badamy przypadki biznesowe — mówią dość tajemniczo członkowie zarządu Ery.

Pożegnanie z Grekami

Operator poinformował, że finalizuje rozwód z Germanosem. Do niedawna były partner obsługiwał jeszcze sklepy franczyzowe, które sprzedawały usługi Ery. Teraz jednak już 17 z 21 sklepów zostało przejęte przez operatora, który będzie prowadził je na własną rękę. Kolejne cztery chce przejąć do końca sierpnia. Na tym związki Ery z jej byłym partnerem biznesowym się zakończą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Era obiecuje powrót na szczyt komórek