Era stawia na usługi głosowe

KL
08-06-2009, 00:00

PTC chce ciąć koszty, by utrzymać marże. Będzie też ostrożniej inwestować, ale już wierzy w poprawę sytuacji na rynku.

PTC chce ciąć koszty, by utrzymać marże. Będzie też ostrożniej inwestować, ale już wierzy w poprawę sytuacji na rynku.

Pierwszy kwartał 2009 r. uderzył wszystkich operatorów po kieszeni. Obwiniają przede wszystkim stawki MTR (rozliczenia międzyoperatorskie) i wysoki kurs walut. Tak jest również w wypadku Ery.

— Kursy walut spowodowały, że ponosiliśmy przede wszystkim wyższe koszty zakupu telefonów. Także koszty wynajmu punktów sprzedaży i wynajmu masztów rozliczamy w euro — mówi Klaus Hartmann, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).

Operator chce w tym roku zminimalizować ten wpływ.

— Podjęliśmy wiele działań w celu zwiększenia oszczędności. Próbujemy zmniejszyć subsydiowanie aparatów telefonicznych. Renegocjujemy też nasze umowy m.in. dotyczące najmu — wyjaśnia prezes.

Era zapewnia, że nie zamierza zwalniać pracowników.

— Zmniejszymy liczbę szkoleń, podróży służbowych i wyjazdów integracyjnych, jednak nie chcemy ciąć etatów — zapowiada Klaus Hartmann.

Stałe obniżanie stawek MTR przez nadzór telekomunikacyjny będzie mieć także wpływ na działania Ery.

— Chcemy w tym roku zainwestować podobną kwotę jak w ubiegłym roku, czyli 1,1-1,2 mld zł. Zamierzamy jednak wydawać pieniądze ostrożniej. Będziemy nadal inwestować w technologię 3G, ale naszym priorytetem jest obecnie to, co przynosi nam największe przychody, czyli usługi głosowe. Dlatego będziemy kładli nacisk na zwiększanie pojemności sieci 2G, służącej przede wszystkim do przesyłania głosu — mówi prezes PTC.

Wszystkie działania mają służyć poprawie marży EBITDA w porównaniu do pierwszego kwartału 2009 r. Wynosiła wtedy 28 proc. Era chce zwiększyć ją do minimum 30 proc.

Prezes Hartmann mówi, że operatorzy obserwują już skutki kryzysu.

— W 2008 r. nasi klienci zamawiali najtańsze abonamenty, ale dużo rozmawiali, co ostatecznie zwiększało przychody. Teraz nadal zamawiają najniższe taryfy, ale rozmawiają mniej — mówi prezes PTC.

Dodaje jednak, że ma nadzieję na zmianę tego trendu.

— Wystarczyło, że media podały informację o wzroście PKB, natychmiast zaobserwowaliśmy wzrost połączeń — dodaje Klaus Hartmann.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Era stawia na usługi głosowe