Erg Ząbkowice musi pamiętać o dyskoncie

Sebastian Gawłowski
26-01-2005, 00:00

Erg Ząbkowice zmierza na GPW śladem Plast-Boxu, który prowadzi działalność o zbliżonym profilu i debiutował przed rokiem. Erg to producent opakowań z tworzyw sztucznych, specjalizuje się w produkcji folii, taśm samoprzylepnych i opakowań do akumulatorów. Spółka ma ambitny plan rozwoju. Dzięki pieniądzom inwestorów chce znacznie zwiększyć moce produkcyjne. Kusi ich dużym wzrostem przychodów i zysków w najbliższych dwóch latach. Czy zdoła ich przekonać tak skutecznie jak poprzednik?

Wyniki spółki z Ząbkowic za poprzednie lata nie zachwycają. Dopiero w 2003 r. firmie udało się wyjść na skromny plus. Dzięki poprawie koniunktury gospodarczej spółka zanotowała znaczący wzrost przychodów w ostatnich dwóch latach. Jednak zyski nie rosły równie szyb- ko. Martwi szczególnie ujemny wy- nik na sprzedaży po trzech kwartałach 2004 r. przez wysokie koszty ogólnego zarządu. Oznacza to, że firma nie poradziła sobie z rosnącym kosztem surowca uzyskiwanego z ropy naftowej. Znacznie lepiej w tej kwestii radzi sobie Plast- -Box, który nie miał strat na podstawowej działalności. Wyniki słupskiej spółki przed debiutem obciążały jedynie spore zobowiązania (spłacone po emisji). Rozmiary działalności obu spółek są zbliżone. Tymczasem przepływy operacyjne Plast-Boxu są kilkakrotnie większe. Rentowność działalności również przemawia na korzyść firmy z Wybrzeża.

Giełdowy kandydat ma spore zadłużenie krótkoterminowe. Jednak ich znaczącą część stanowią zobowiązania wobec firmy pośredniczącej w dostarczaniu surowca, powiązanej z Ergiem przez osobę akcjonariusza. W efekcie ryzyko tych zobowiązań jest niewielkie. Ponadto spółka chce spłacić je ze środków pozyskanych z emisji. Po debiucie nie planuje już korzystać z usług pośrednika.

Spółka liczy, że do kupna swoich akcji skusi inwestorów świetlanymi planami rozwoju. Dzięki środkom pozyskanym z giełdy Ząbkowice chcą znacznie zdynamizować wyniki i poprawić rentowność działalności. Planowany jest wzrost przychodów w ciągu dwóch lat o niemal 100 proc. i zysku netto z 0,13 mln zł w 2004 do prawie 6 mln zł w 2006 r. To bardzo ambitne zadanie. Według spółki, założenia prognoz są ostrożne. Nie może ona jednak zagwarantować, że zrealizuje założenia. Władze muszą natomiast pamiętać, że rozczarowanie inwestorów objawia się znaczącą przeceną akcji. Dlatego mile widziane byłoby dyskonto w ofercie Ząbkowic. Przy zakładanej wartości oferty cena emisyjna będzie wynosić około 11 zł. Przy szacunkach zarządu dotyczących wypracowanych zysków P/E na 2005 i 2006 r. można szacować na poziomie odpowiednio 12,7 i 7,1. To wciąż za dużo na tle Plast-Boxu, który zdobył zaufanie rynku. Ząbkowice będą musiały się dopiero o to postarać. Atrakcyjna cena dla inwestorów to byłby dobry początek kariery giełdowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Erg Ząbkowice musi pamiętać o dyskoncie