Ergis ratuje rentowność

ABT
opublikowano: 12-05-2011, 00:00

Zyski spadają. Grupa musi odzyskać marże w segmencie opakowań PET. Wie jak, ale co na to klienci?

Zyski spadają. Grupa musi odzyskać marże w segmencie opakowań PET. Wie jak, ale co na to klienci?

Grupa Ergis ma jedną dobrą wiadomość dla inwestorów. Po I kw. 2011 r. przychody nadal rosną — wyniosły 154,5 mln zł i były wyższe niż w I kw. 2010 r. o 14,3 proc. Pozostałe kluczowe dla oceny kondycji Ergisu wskaźniki kontynuują spadki, jakimi skończył się 2010 r. W I kw. 2011 r. grupa miała 3,6 mln zysku operacyjnego, czyli o 45,8 proc. mniej niż w I kw. 2010 r. EBITDA grupy wyniosła 8,5 mln zł i zmniejszyła się o 28,7 proc. Zysk netto spadł o 75,3 proc., do 1,8 mln zł. Powód to wojna cenowa wśród producentów wyrobów z tworzyw sztucznych oraz wysokie ceny surowców, które stanowią 50-70 proc. kosztów produkcji.

Najtrudniejsza sytuacja panuje w segmencie opakowań PET, które stanowią jedną trzecią biznesu. Najwyższe kwotowo marże grupa osiągała na sprzedaży opakowań przemysłowych i eksporcie folii budowlanych.

— Wskaźnik EBITDA w opakowaniach PET sięga zera. Udało nam się jednak zatrzymać trend spadkowy — mówi Tadeusz Nowicki, prezes Ergisu.

Jak odrobić straty?

— Ceny surowców muszą spaść do średniej z ostatnich dziesięciu lat. Jeżeli natomiast wzrost cen surowców się zatrzyma, to w ciągu roku powrócimy do poziomu 2/3 marży z najlepszego 2009 r., a całość straconej marży z tego okresu odrobimy w ciągu 1,5 roku — mówi Tadeusz Nowicki.

Będą więc kolejne podwyżki cen opakowań PET.

— Surowce do ich produkcji drożały o 5 proc. miesięcznie, my podnosiliśmy ceny o 3 proc. — twierdzi prezes.

By odzyskać utracone marże, ceny opakowań PET Ergis musi podnieść o 13-14 proc.

— Podwyżki spróbujemy wprowadzić stopniowo: w skali 1 proc. miesięcznie — mówi Tadeusz Nowicki.

By ratować rentowność produkcji folii PVC, Ergis przenosi ją z zakładu MKF-Folien w Niemczech (dwie linie) do Polski, gdzie koszty są niższe. Do Polski trafiła już pierwsza linia.

— W sierpniu osiągnie 100 proc. zdolności wytwórczych. By jednak dostarczać opakowania dla dotychczasowych klientów, musimy po przeniesieniu do Polski powtórzyć certyfikację produkcji — mówi prezes.

Ergis wstrzymuje się więc z decyzją o przeniesieniu drugiej linii do czasu, aż klienci zakończą testy opakowań z pierwszej.

— Nie możemy sobie pozwolić na najmniejsze uchybienia w jakości opakowań produkowanych już w naszym kraju —podkreśla Tadeusz Nowicki.

Ergis nie chce dać o pretekstu odbiorcom do rezygnacji z dostaw spoza Niemiec.

— Jeśli ocena klientów będzie pozytywna, wówczas zdecydujemy o przeniesieniu drugiej linii z Niemiec do Polski —mówi Tadeusz Nowicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy