Ericsson nie zbuduje w Polsce centrum usług

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 06-09-2011, 00:00

TP wycofuje się z outsourcingu ponad 2 tys. pracowników. W zamian związki zgodzą się na nową umowę.

TP wycofuje się z outsourcingu ponad 2 tys. pracowników. W zamian związki zgodzą się na nową umowę.

Telekomunikacja Polska (TP) od początku roku analizowała możliwości outsourcingu sieci stacjonarnej. W ten sposób telekom, który próbuje ograniczyć koszty, mógłby wydzielić do firmy zewnętrznej ponad 2 tys. pracowników.

— Otrzymaliśmy oficjalne pismo podpisane przez Macieja Wituckiego. Prezes Grupy TP informuje nas, że projektu Enzo nie będzie. Decyzja jest ostateczna. Jako jeden z powodów takiej decyzji zarząd podaje chęć zapewnienia spokoju społecznego w spółce. To nasz niewątpliwy sukces — mówi Jerzy Drozd, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Telekomunikacji.

O niepokojach związkowców dotyczących tej sprawy pisaliśmy przed wakacjami. Ze strony zarządu TP płyną informacje, że o odstąpieniu od projektu Enzo zdecydowało też Euro2012 — spółka chciała mieć pewność niezawodnej obsługi sieci w tym kluczowym i trudnym dla telekomu momencie.

— Wyniki precyzyjnych analiz skłoniły nas do wycofania się z projektu. Decyzję podjęliśmy, kierując się dbałością o interesy firmy i dobro pracowników — mówi Piotr Muszyński, wiceprezes TP.

TP była o krok od wydzielenia sieci w outsourcing. Władze operatora prowadziły zawansowane rozmowy z Alcatelem-Lucentem i Ericssonem, którzy przed wakacjami złożyli oferty wstępne i przeprowadzili due diligence w spółce. Wcześniej z gry odpadła Nokia Siemens Network.

— Zaproponowane przez nas rozwiązanie pomogłoby wykorzystać umiejętności pracowników i podnieść ich kompetencje. Na jego podstawie planowaliśmy uruchomić w Polsce centrum obsługi dla operatorów stacjonarnych. W obecnej sytuacji Global Competence Center nie powstanie. Jestem przekonany, że temat outsourcingu sieci będzie nadal aktualny u polskich operatorów, bo jest to dobry sposób na oszczędności i osiągnięcie biznesowego sukcesu — mówi Staffan Henriksson, prezes polskiego Ericssona.

Centrum usług miało obsługiwać Polskę i kraje ościenne, w których telekomy coraz częściej decydują się na outsourcing. Ericsson zapowiadał, że obok osób przejętych z TP będzie zatrudniał nowych pracowników. Nie było jasne, czy zachowa zatrudnienie wśród wszystkich dotychczasowych pracowników TP.

Analitycy giełdowi też są rozczarowani. Outsourcing oznacza zwykle 20-procentowe oszczędności dla operatora.

— Szkoda, że TP nie zdecydowała się na ten ruch. Zarząd przekonywał nas, że to dobry pomysł. Uwierzyliśmy. Teraz się z tego wycofał. Wydaje się, że outsourcing sieci byłby tańszy niż jej obsługa we własnym zakresie — mówi Michał Marczak, szef działu analiz DI BRE Banku.

W zamian za rezygnację z Enzo związkowcy zgodzili się na negocjacje w sprawie kolejnego programu odejść dobrowolnych w TP.

— Zdajemy sobie sprawę z konieczności wprowadzania oszczędności w spółce. Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia rozmów w sprawie nowej umowy społecznej na lata 2012-2013 — mówi Jerzy Drozd.

Do końca tego roku obowiązuje trzyletnia umowa z pracownikami, stanowiąca że w tym czasie dobrowolnie ze spółki może odejść 4,9 tys. z nich. Pracownicy wykorzystali już ten program w 100 procentach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ericsson nie zbuduje w Polsce centrum usług