Euro 2008: Niemcy pokonały Polskę 2:0 

PAP
08-06-2008, 23:03

Mecz Polska - Niemcy zaczął się długo przed pierwszym gwizdkiem norweskiego sędziego, Toma Henninga Ovrebo. Media w obu krajach podgrzewały atmosferę, kibice niemieccy oczekiwali na pierwsze od 1996 roku zwycięstwo w mistrzostwach Europy, a fani z Polski - na pierwsze ... w  historii nad rywalem zza zachodniej granicy.

W dniu meczu jako pierwsi do "boju na gardła" przystąpili kibice obu zespołów. Do stolicy Karyntii zjechało ich kilkanaście tysięcy. Fani "biało-czerwonych" mieli wyraźną przewagę, nic więc dziwnego, że skandowali "gramy u siebie, Polacy gramy u siebie".

Sytuacja z ulic Klagenfurtu przeniosła się na trybuny stadionu Woerthersee, jednej z najnowocześniejszych, ale i najmniejszych aren Euro-2008, choć tutaj przewaga Polaków nie była aż tak widoczna.

Kibice swój koncert zaczęli długo przed początkiem gry. Głośno powitali piłkarzy zapoznających się murawą i wychodzących na rozgrzewkę. Polacy dodatkowo dopingowali walczącego o zwycięstwo w wyścigu o Grand Prix Kanady Formuły 1 Roberta Kubicę, skandując kilkakrotnie jego nazwisko.

Ich śpiewy kilka minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego zagłuszył przelatujący tuż nad dachem trybun wojskowy odrzutowiec, który wspólnie z kilkoma helikopterami dbał o bezpieczeństwo w strefie nad stadionem.

Punktualnie o 20.45 sędzia gwizdnął po raz pierwszy. Zaczęli Polacy i już po kilkunastu sekundach mogli prowadzić. Jens Lehmann zderzył się w powietrzu z Perem Mertesackerem, piłka trafiła do Jacka Krzynówka, ale jego uderzenie w kierunku praktycznie pustej bramki było niecelne.

Chwilę później szczęście dopisało "biało-czerwonym" - Miroslav Klose pędził na bramkę Artura Boruca, ale niedokładnie zagrał do Mario Gomeza. Wzburzony Leo Beenhakkera zrugał sędziego asystenta, bo jego zdaniem był spalony. Początek niesamowicie emocjonujący.

Po kilku minutach gry Niemcy uzyskali przewagę w środku pola. Polska odpowiedź to gromkie "Jesteśmy z wami, Polacy jesteśmy z wami" z sektorów zajmowanych przez kibiców ubranych na biało-czerwono.

Sporo uwag do gry swoich podopiecznych mieli obaj trenerzy, którzy co chwila podbiegali do linii bocznej i gestami próbowali uporządkować grę, w której dużo było niecelnych podań i szybkich strat piłki.

W 20. minucie polska defensywa po raz kolejny w tym spotkaniu próbowała zastosować pułapkę offsajdową. Tym razem przyniosła ona opłakane skutki - Miroslav Klose ponownie ruszył sam w stronę Artura Boruca, jednak tym razem dokładnie dograł do Lukasa Podolskiego, który z bliska kopnął do pustej bramki. "Polski" gol dla Niemiec, który jednak strzelcowi nie sprawił wielkiej radości.

"Biało-czerwoni" próbowali odpowiedzieć w 28. minucie. Po krótkim dryblingu w polu karnym płasko strzelił Wojciech Łobodziński, ale zbyt lekko, by zaskoczyć Lehmanna. Prośby kibiców "My chcemy gola, Polacy my chcemy gola" ciągle nie były zrealizowane.

Polacy odważniej zaatakowali przed końcem pierwszej połowy. Strzały Mariusza Lewadowskiego i Jacka Krzynówka zablokowali niemieccy obrońcy, a po zagraniu Wojciecha Łobodzińskiego i uderzeniu Macieja Żurawskiego piłka przeleciała pół metra obok prawego słupka niemieckiej bramki. Po minucie po drugiej stronie boiska w dogodnej sytuacji spudłował Mario Gomez.

Od początku drugiej połowy w polskiej ekipie pojawił się na boisku Roger Guerriero, który zastąpił bezproduktywnego Macieja Żurawskiego. Brazylijczyk z polskim paszportem wprowadził sporo ożywienia w szeregi "biało-czerwonych". Już w pierwszej akcji w ataku nieźle dośrodkował na pole karne, ale tam nie było żadnego z partnerów. Chwilę później na skrzydle otworzył drogę do bramki rywali Łobodzińskiego, ale pomocnik Wisły Kraków skiksował. Po 15 minutach polski sektor zaczął skandować "Roger, Roger", co było najlepszym uznaniem dla jego wysiłków.

W 63. minucie sam na sam z Lehmannem znalazł się Euzebiusz Smolarek, ale norweski sędzia liniowy, który w pierwszej połowie w podobnej sytuacji "puścił" grę, tym razem podniósł chorągiewkę.

Po 20 minutach drugiej połowy zmęczonego Łobodzińskiego zastąpił Łukasz Piszczek, który do kadry przygotowującej się do Euro-2008 od trzech tygodni dołączył ... trzy dni przed meczem z Niemcami i wyłącznie wskutek kłopotów zdrowotnych Jakuba Błaszczykowskiego.

Polacy w drugiej połowie grali aktywniej, odważniej, ale bramkę zdobyli Niemcy. Ostrzeżeniem powinien być strzał Ballacka w 70. minucie, który fantastycznie obronił Artur Boruc. Dwie minuty później bramkarz Celtiku Glasgow był bezradny, gdy po błędzie Pawła Golańskiego piłka trafiła do Podolskiego, a urodzony 23 lata temu w Gliwicach piłkarz mocno strzelił w górny róg. To jego 27. trafienie w 49. występie w niemieckiej drużynie narodowej.

Po meczu Podolski wymienił się koszulkami z Mariuszem Lewandowskim, a później jako jedyny reprezentant Niemiec zszedł z boiska w stroju polskiej drużyny narodowej.

Stracony gol podłamał polskich kibiców. W zajmowanych przez nich sektorach zrobiło się cicho, a fani ekipy Joachima Loewa rozpoczęli fetowania zwycięstwa. "Polska, Polska Auf Wiedersehen (do widzenia)" - zaczęli skandować. Kibice siedzący w drugiej połowie za bramką Lehmanna odpowiedzieli: "Jesteśmy z wami, Polacy jesteśmy z wami".

Pięć minut przed końcem Polacy byli najbliżsi zdobycia honorowego gola. Po dośrodkowaniu Rogera Guerreiro piłkę trącił głową Marek Saganowski, ale niemiecki bramkarz instynktownie obronił.

W czwartek w Wiedniu rywalami Polaków będą Austriacy. Dla obu zespołów będzie to "mecz o życie".

Grupa B: Niemcy - Polska 2:0 (1:0)

Bramki: Lukas Podolski (20, 72 min.).

Żółta kartka - Niemcy: Bastian Schweinsteiger. Polska: Euzebiusz Smolarek, Mariusz Lewandowski.

Sędzia: Tom Henning Ovrebo (Norwegia). Widzów 32 000.

Niemcy: Jens Lehmann - Philipp Lahm, Per Mertesacker, Christoph Metzelder, Marcell Jansen - Clemens Fritz (55. Bastian Schweinsteiger), Torsten Frings, Michael Ballack, Lukas Podolski - Miroslav Klose (90+1. Kevin Kuranyi), Mario Gomez (75. Thomas Hitzlsperger).

Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Michał Żewłakow, Jacek Bąk, Paweł Golański (75. Marek Saganowski) - Wojciech Łobodziński (65. Łukasz Piszczek), Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Maciej Żurawski (46. Roger Guerreiro), Jacek Krzynówek - Euzebiusz Smolarek. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Euro 2008: Niemcy pokonały Polskę 2:0