Euro nie wróci już powyżej 4 zł Ostrożnie z optymizmem

Kamil Zatoński
03-02-2010, 00:00

Wśród analityków

Na koniec lutego za euro zapłacimy 3,97 zł — wynika z ankiety "PB"

Wśród analityków

przeważają optymiści.

Wielu z nich twierdzi jednak,

że po ostatnim rajdzie złoty

zasłużył już na odpoczynek.

W styczniu większość ekonomistów się nie pomyliła: złoty miał być mocniejszy i był. Niektórzy specjaliści przewidywali nawet, że kurs EUR/PLN spadnie poniżej 4 zł. Psychologiczna bariera została pokonana 1 lutego i choć przeważają opinie, że w najbliższych tygodniach złoty nie odda pola względem euro, to już tylko nieliczni analitycy spodziewają się kontynuacji wzrostu wartości naszej waluty. Dlatego też mediana oczekiwań nieznacznie tylko odbiega od poziomów, które można było zaobserwować na wczorajszej sesji.

Prywatyzacja pomoże

Nawet Jarosław Janecki, lider rankingu "PB", ostrzega przed rosnącym prawdopodobieństwem korekty na rynku walutowym. Ale i tak prognozuje, że przy założeniu braku korekty na giełdach złoty w krótkim okresie może się jeszcze wzmacniać. Podobnie uważa Maja Goettig z Banku BPH, która przypomina, że złotego może wesprzeć planowana na ten miesiąc sprzedaż poprzez giełdę pakietu 16 proc. akcji Enei. Marcin Mazurek z BRE Banku też zwraca uwagę na znaczenie procesów prywatyzacji, a na dodatek jego zdaniem Polska stopniowo zaczyna być postrzegana indywidualnie przez inwestorów zagranicznych, a nie jako składnik koszyka rynków wschodzących czy peryferia strefy euro. Marcin R. Kiepas z XTB podkreśla natomiast, że pogorszenie nastrojów na rynkach akcji w drugiej połowie stycznia miało ograniczony wpływ na złotego, dlatego w tej sytuacji należy zakładać jego dalsze umocnienie, zwłaszcza względem euro. W tej kwestii zdania są jednak podzielone, a Piotr Popławski z BGŻ i Mariusz Potaczała z DM TMS Brokers nie mają wątpliwości, że gorsze nastroje na rynkach akcji w końcu przeważą i wzrost wartości złotego zostanie zahamowany.

To tylko spekulacje?

Pesymistą nadal pozostaje Marek Rogalski z DM BOŚ, który przed miesiącem obstawiał, że w drugiej połowie stycznia kurs EUR/PLN wzrośnie nawet do poziomu 4,15 zł. Tak się nie stało, ale i teraz najnowsza prognoza analityka odstaje od reszty stawki. Jego zdaniem, w końcu lutego euro może znów kosztować więcej niż 4 zł.

— Luty raczej nie będzie dobrym okresem dla rynków akcji. Będzie widoczna redukcja zaangażowania funduszy, eskalowana przez obawy o skutki zacieśnienia polityki u głównych zagranicznych "tygrysów", czyli Chin i Indii, a także prób ograniczenia spekulacji i mechanizmu carry-trade, które pojawiają się ze strony administracji prezydenta Obamy i brytyjskiego nadzoru. Słabość giełd na dłuższą metę nie będzie dobra dla złotego, zwłaszcza że obserwowane na początku lutego umocnienie naszej waluty ma charakter spekulacyjny — mówi Marek Rogalski.

Ostrożnie z optymizmem

Marcin Mrowiec z Pekao również nie wierzy w siłę złotego i podtrzymuje diagnozę, że złoty w średnim terminie będzie się już osłabiał, nie wzmacniał.

— Myślę, że natężenie pozytywnych uczuć świata rynków finansowych do naszej waluty sięga zenitu, zaś bieżący tydzień to okres zakupu przez ostatnich "spóźnialskich". Kiedy już konsensus rynkowy odnośnie do złotego waha się pomiędzy scenariuszem "czy teraz się trochę osłabi, a później wzrośnie" a scenariuszem "czy od razu wzrośnie", to myślę, że jest to dobry czas, aby stanąć z boku i zastanowić się, czy przypadkiem nie spadnie — uważa Marcin Mrowiec.

Jego zdaniem, obecną sytuację dobrze charakteryzuje tytuł ostatniego raportu UCI Wiedeń: "Czy wszyscy zajęli już długą pozycję na rynku złotego?".

— Historia pokazuje — jak choćby kilka tygodni temu z parą EUR/USD — że takie nastroje współgrają z początkiem odwracania się trendu — ostrzega Marcin Mrowiec.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Euro nie wróci już powyżej 4 zł Ostrożnie z optymizmem