Euro po 4,5 zł, WIG20 przyduszony

Fatalny początek sesji na giełdach w Stanach Zjednoczonych nie dał szans na utrzymanie zdobyczy tym, którzy inwestują na GPW. Notowania WIG20, które jeszcze w pierwszej fazie sesji spadały o 2 proc., wyszły w południe nad kreskę, a sygnał do odbicia dały spółki energetyczne, których notowania rosły po wypowiedzi ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Zapowiedział on, że nie zamierza w najbliższym czasie zmieniać polityki dywidendowej spółek — właśnie o to, czy firmy będą dzielić się zyskiem, rynek obawiał się najmocniej, a analitycy podkreślali, że dywidenda to główny argument „za” lub „przeciw” walorom z tej branży. Krótko po tym sygnale inwestorzy zabrali się do kupowania także innych spółek, w tym w szczególności banków. Niestety, krótko po otwarciu sesji w USA tamtejsze indeksy traciły ponad 2 proc., a pogłębienie przeceny zdołowało na powrót nie tylko WIG20, ale również złotego — kurs względem euro przekroczył barierę 4,5 zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Euro po 4,5 zł, WIG20 przyduszony