Euro to ogromna szansa, ale i pewne koszty

Marek Goliszewski
02-02-2006, 00:00

Środowiska polskich przedsiębiorców podtrzymują swoje wielokrotnie wyrażane opinie i opowiadają się za jak najszybszym wejściem naszego kraju do strefy euro. Przyniesie to polskiemu państwu, gospodarce oraz obywatelom znaczne korzyści. Uzasadnienie wydaje się oczywiste — wyeliminowanie ryzyka kursowego i kosztu wymiany walut, obniżenie stóp procentowych i ułatwienie dostępu przedsiębiorców do kapitału, zwiększenie napływu inwestorów zagranicznych i pełniejsza integracja z gospodarką europejską umożliwią szybszy wzrost gospodarczy naszego kraju, co przełoży się na szybszy wzrost zatrudnienia i zamożności społeczeństwa.

Szybkie spełnienie kryterium Paktu Stabilizacji i Wzrostu, czyli m.in. zrównoważenie finansów publicznych i zapewnienie stabilności makroekonomicznej, będzie dla Polski korzystne niezależnie od terminu przystąpienia do strefy euro. Należy jednak uwzględnić również koszty, jakie zostaną poniesione w okresie przystosowawczym. Nie ukrywajmy, że skutki państwowej polityki ograniczania inflacji, radykalnego ograniczania wydatków budżetowych oraz redukcji zadłużenia odczują obywatele. Szczególnym problemem może być uzyskanie akceptacji społecznej dla ograniczania przez Polskę wydatków budżetowych w sytuacji, gdy nawet potentaci należący do tzw. twardego jądra UE — jak Niemcy czy Francja — nie przestrzegają postanowień z Maastricht.

Jednak, biorąc pod uwagę stan naszej gospodarki oraz finansów publicznych, organizacje biznesowe uważają, że wejście Polski do przejściowej strefy ERM II powinno nastąpić w roku 2007, a do strefy euro po najkrótszym wymaganym okresie kandydackim, czyli w roku 2009.

MAREK GOLISZEWSKI

prezes Business Centre Club

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Goliszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Euro to ogromna szansa, ale i pewne koszty