Euro traci, RPP czeka na dane

  • Konrad Ryczko
opublikowano: 08-02-2013, 00:00

Wczorajsza sesja na rynku waluto- wym przyniosła dynamiczną korektę ostatnich zwyżek wspólnej waluty.

Przyczynkiem dla realizacji zysków stało się wystąpienie prezesa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. Choć nie wyraził on — jak się spodziewano — obaw o wpływ silnego euro na ożywienie gospodarcze w strefie euro, to stwierdził, że wycena wspólnej waluty powinna polegać na fundamentach. Same wystąpienie prezesa EBC traktować należało jednak głównie jako pretekst do rosnącego w ostatnim czasie prawdopodobieństwa wystąpienia mocniejszej korekty na rynkach. Od listopada obserwowaliśmy ciągły wzrost notowań wspólnej waluty, która skutecznie ignorowała negatywne sygnały z Hiszpanii czy Włoch. Ewentualna korekta pozwoli realnie wycenić ostatnie dane z Eurolandu oraz wyniki szczytu unijnego.

Równie ciekawie przedstawia się krajobraz na rynku złotego, który dynamicznie zareagował na najnowszy scenariusz dotyczący polityki monetarnej w Polsce. Decyzja o obniżeniu stopy referencyjnej o 25 pkt baz. była już wstępnie zdyskontowana przez rynek, jednak usunięcie zdania o gotowości dalszych obniżek z komunikatu okazało się już sporym zaskoczeniem. Uwaga inwestorów przesunęła się w kierunku marcowej projekcji inflacyjnej NBP, która najprawdopodobniej rozstrzygnie sprawę ewentualnej marcowej obniżki stóp. Do tego czasu, co doskonale pokazała wczorajsza sesja, o notowaniach złotego decydować będą wydarzenia zagraniczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Ryczko, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy