Euro zbawiło OPTeam

KL
opublikowano: 11-10-2010, 00:00

Firma chce w 2011 r. wejść do pierwszej trójki agentów rozliczeniowych. Budowa sieci terminali idzie jak burza.

Firma chce w 2011 r. wejść do pierwszej trójki agentów rozliczeniowych. Budowa sieci terminali idzie jak burza.

Technologiczna firma nareszcie może zadebiutować na GPW. Giełda dała spółce zielone światło. Chociaż spółka przydzieliła akcje już na początku sierpnia, nie mogły być notowane z powodu zbyt niskiej kapitalizacji, niespełniającej warunków podstawowego rynku. Pomógł kurs euro we wrześniu, który pozwolił spółce spełnić konieczne kryteria (kapitalizacja nie mniejsza niż 10 mln EUR).

Dzisiejszy debiutant uzyskał z giełdy 5,44 mln zł brutto. Pieniądze przeznaczone są na budowę Centrum Projektowego Nowoczesnych Technologii (cel już zrealizowany). Gotówka posłuży także na podwyższenie kapitału akcyjnego w spółce Centrum Rozliczeń Elektronicznych Polskie ePłatności oraz przyspieszenie rozwoju organicznego. Janusz Bober, prezes OPTeamu, zapewnia, że firma nie tylko realizuje tegoroczne plany, ale także je przekracza.

— Budowa sieci terminali Polskich ePłatności przebiega bardzo sprawnie, zdecydowanie lepiej, niż zakładaliśmy w początkowej fazie projektu. Zgodnie z pierwotnymi planami, na koniec 2010 r. liczba urządzeń miała osiągnąć poziom 5 tys. sztuk, jednak plan zrealizujemy już w październiku — mówi Janusz Bober.

Szacuje, że do końca roku Polskie ePłatności będą przetwarzać transakcje płatnicze w sieci obejmującej 7,5 tys. — 8 tys. terminali.

— Już w tej chwili należymy do grona pięciu głównych agentów rozliczeniowych w Polsce, a w przyszłym roku chcemy zbliżyć się do podium — zapewnia prezes.

Akcjonariuszami Polskich ePłatności są OPTeam i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, posiadający po 50 proc. udziałów. Prognozy przekracza także liczba elektronicznych legitymacji studenckich, które produkuje spółka.

— Liczba zamówień na blankiety ELS, jakie otrzymaliśmy w 2010 r., przekroczyła wstępne szacunki o kilkadziesiąt tysięcy. Łącznie dostarczyliśmy do uczelni już około 1,8 mln elektronicznych legitymacji studenckich — mówi Janusz Bober.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy