Eurocash chce płacić po staremu

Marcel Zatoński
opublikowano: 14-07-2011, 00:00

Przeciąga się zakup Tradisu od Emperii. Eurocash chce prolongować warunki pierwotnej umowy.

Przeciąga się zakup Tradisu od Emperii. Eurocash chce prolongować warunki pierwotnej umowy.

Tradis, dystrybucyjne ramię notowanej na GPW grupy handlowej Emperia, ma trafić pod skrzydła Portugalczyków na mocy umowy podpisanej pod koniec grudnia ubiegłego roku. Do tej pory jednak transakcji nie zrealizowano — na przeszkodzie stanął Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zainteresowanie Urzędu nie dziwi — po zakupie Tradisu Eurocash będzie najpotężniejszą grupą hurtowniczą w Polsce, z ponad 18-proc. udziałem w rynku. To trzy razy więcej niż wicelider, niemieckie Makro.

— Zamknięcie transakcji wymaga zgody prezesa UOKiK. Pozostajemy w stałym kontakcie z Urzędem, odpowiadając na pytania i dostarczając dane i jesteśmy dobrej myśli, jeśli chodzi o dotyczącą nas decyzję. Rozumiemy, że rynek, na którym działamy, dotyczy wielu obszarów, a nasza transakcja ma charakter precedensowy — mówi Luis Amaral, prezes Eurocashu.

Przedłużające się procedury w UOKiK sprawiły, że Eurocash, wbrew pierwotnym planom, nie może teraz zapłacić Emperii uzgodnionych 926 mln zł w gotówce i akcjach. Umowa przewiduje bowiem jedynie płatność za pomocą gotówki, jeśli z jakiejkolwiek przyczyny transakcji nie uda się sfinalizować przed 11 lipca 2011 r. Termin minął w poniedziałek.

— Zaproponowaliśmy Emperii utrzymanie pierwotnego charakteru transakcji polegającego na zapłacie za Tradis w formie akcji nowej emisji naszej spółki i gotówki. Jednocześnie, biorąc pod uwagę przyznane nam możliwości kredytowe, jesteśmy przygotowani na oba warianty płatności, czyli akcje plus gotówka lub sama gotówka — deklaruje Luis Amaral.

Emperia, która niedawno ogłosiła zamiar sprzedania również części detalicznej (chce za nią minimum 900 mln zł), nie odpowiada jeszcze oficjalnie na propozycje Portugalczyków.

— Realizujemy umowę inwestycyjną z 21 grudnia 2010 roku, jesteśmy w stałym kontakcie z Eurocashem — mówi Artur Kawa, prezes Emperii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy