Eurocash obłowił się w Wielkanoc

Mateusz Wojtala
opublikowano: 28-08-2019, 22:00

Niezłe wyniki spółki nie były zaskoczeniem dla analityków, ale rynek przyjął je z entuzjazmem

Po publikacji wyników finansowych na twarzach akcjonariuszy Eurocashu mógł w końcu zagościć uśmiech. Przychody spółki w drugim kwartale 2019 r. były o prawie 12 proc. wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i sięgnęły 6,44 mld zł. Wartość EBITDA wyniosła 216 mln zł, natomiast na czysto spółka zarobiła blisko 47 mln zł wobec 36 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 30 proc.

— Wyniki są raczej zgodne z konsensem rynkowym, czyli całkiem niezłe. Wynika to jednak z pozytywnego wpływu świąt wielkanocnych, a nie jakiegoś przełomu w spółce. Segment hurtowy wyszedł na prostą, ale to już widzieliśmy wcześniej. Natomiast detal jest wciąż w przebudowie, więc nie można oczekiwać cudów — uważa Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

Ważną rolę odegrał segment hurtowy, którego zysk operacyjny w pierwszym półroczu był o ponad jedną trzecią wyższy rok do roku. Jak wyjaśnia Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Eurocash, kluczowa okazała się rosnąca sprzedaż wyrobów tytoniowych, która w pierwszym półroczu była o 10 proc. wyższy r/r.

— Zarząd na razie konsekwentnie realizuje zapowiedzi. Pozytywny trend w wynikach segmentu hurtowego został podtrzymany, co jest chyba największym plusem. Przychody są nieznacznie wyższe niż nasze prognozy, więc można mówić o niewielkiej niespodziance. Natomiast segmentowi detalicznemu ciągle ciąży prowadzona restrukturyzacja — mówi Piotr Bogusz, analityk w Domu Maklerskim mBanku.

Jeszcze będzie czas

Ekspert dodaje jednak, że również w segmencie detalicznym jest kilka pozytywów. Jego zdaniem cieszyć może rosnąca sprzedaż i wysoka dynamika wskaźnika like-for-like (który uwzględnia tylko organiczny wzrost sprzedaży). Jest on o tyle istotny, że tegoroczne przyrosty sprzedaży w detalu w dużej mierze wynikają z konsolidacji sieci supermarketów Mila i sklepów Lewiatan, przejętych — odpowiednio — w czerwcu ubiegłego i marcu bieżącego roku. W tym segmencie wzrost sprzedaży wyniósł w drugim kwartale 2019 r. ponad 34 proc. do blisko 1,5 mld zł, a w całym półroczu do 2,83 mld zł. Za wzrostem przychodów nie podążył jednak zysk operacyjny segmentu, który w pierwszych sześciu miesiącach wyniósł nieco ponad 13 mln zł, czyli o 15 proc. mniej r/r.

— Osłabienie wyników segmentu detalicznego było wcześniej komunikowane przez spółkę, więc o negatywnej niespodziance nie można mówić. Osiągane rezultaty dobrze rokują dla przyszłych marż Eurocashu. Jest jednak za wcześnie, by mówić o lepszych czasach — jest to co najwyżej ich zwiastun. Niełatwo stwierdzić, jak długo koszty restrukturyzacji będą ciążyć na wynikach. Myślę że jej pozytywny wpływ zobaczymy najwcześniej w 2020 r. — uważa Piotr Bogusz.

Lekka przesada

Entuzjastycznie na wyniki zareagowali za to inwestorzy giełdowi. Na sesji w środę kurs rósł o 5 proc. przy sporych obrotach. Jest to miła odmiana dla akcjonariuszy, którzy w trakcie ostatnich dwóch miesięcy musieli pogodzić się z 10-procentową przeceną. Reakcja rynku jest jednak trochę przesadzona — uważa Łukasza Wachełko, który przekonuje, że brak negatywnych zaskoczeń nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla takich wzrostów.

Jak jednak zauważają analitycy, w ostatnich tygodniach kurs był lekko zdołowany i to bez żadnych fundamentalnych przyczyn. Rynek być może dyskontował wyniki gorsze od oczekiwań, więc jak twierdzi Piotr Bogusz, poziom lekko powyżej konsensu był świetną okazją na odreagowanie.

— Na wyniki Eurocashu trzeba jednak spojrzeć w perspektywie półrocza, bo święta wielkanocne zaburzają nieco obraz. Analizując je w ten sposób, trzeba przyznać, że wyglądają raczej płasko. Widać stabilizację w segmencie hurtowym, rośnie sprzedaż w detalu, co w połączeniu z planowanym na trzeci kwartał tego roku zakończeniem restrukturyzacji powinno poskutkować poprawą w 2020 r. — tłumaczy Tomasz Sokołowski, analityk z Biura Maklerskiego Santandera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu