Eurolot zmienia pilota i relacje z PLL LOT

17-01-2014, 00:00

Mariusz Dąbrowski wycofał się z konkursu, ruszył kolejny. Nowy szef linii ma zacieśnić współpracę z PLL LOT.

Wczoraj rada nadzorcza Eurolotu miała wybrać prezesa. Do konkursu stanęło dwóch kandydatów, w tym obecny szef linii lotniczej.

Pod rządami Mariusza Dąbrowskiego Eurolot wymienił ATR-y na bombardiery Q400 i ma teraz jedną z najmłodszych flot w Europie. Eksperci twierdzą, że współpracując z LOT-em, lepiej ją wykorzysta. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Pod rządami Mariusza Dąbrowskiego Eurolot wymienił ATR-y na bombardiery Q400 i ma teraz jedną z najmłodszych flot w Europie. Eksperci twierdzą, że współpracując z LOT-em, lepiej ją wykorzysta. [FOT. WM]

— Prezes Dąbrowski złożył rezygnację ze względów osobistych. Drugi kandydat nie został wybrany. Ogłosiliśmy nowy konkurs, prezesa Eurolotu chcemy wybrać jeszcze w tym miesiącu — mówi Marcin Benbenek, szef rady nadzorczej. Nie udało się skontaktować z Mariuszem Dąbrowskim.

Rada zdecydowała również, że wiceprezesem pozostanie Bartłomiej Matusewicz.

— We wtorek rada wybierze członka zarządu do spraw finansowych. Czekamy tylko na potwierdzenie od kandydata, któremu zaproponowaliśmy to stanowisko — mówi Marcin Benbenek.

Tak się nie da

Z informacji „PB” wynika, że przyczyną rezygnacji prezesa Dąbrowskiego są naciski na zacieśnienie współpracy z LOT-em.

— Zmiany w zarządzie spowodują bliższą współpracę operacyjną obu linii. Mamy nadzieję, że Eurolot będzie wykonywał rejsy dla LOT-u w formuleACMI [samoloty i załogi Eurolotu pracują na rzecz LOT na zasadach leasingu — przyp. red.] — mówi Marcin Benbenek. Eksperci przyklaskują pomysłowi.

— To dobra informacja. Przy zintegrowanym planowaniu siatki można optymalnie wykorzystać maszyny obu linii, czego dziś się nie robi — twierdzi jeden z ekspertów.

— To, co się działo do tej pory, było niesłychane. Zachowanie obu spółek było dziwne. Nie widzę podstaw merytorycznych, być może był to konflikt personalny. Jeśli tak, zmiana prezesa w jednej ze spółek może pomóc — uważa Sebastian Gościniarek, partner w firmie konsultingowej BBSG.

W sierpniu ubiegłego roku LOT chciał zerwać umowę z Eurolotem, która miała obowiązywać do końca stycznia 2014 r. Uznał, że taniej będzie latać na trasach krajowych własnymi embraerami, które wcześniej zamierzał sprzedać. Ostatecznie do zerwania nie doszło, choć współpraca układała się źle. Przedstawiciele przewoźników usiedli do stołu i obecnie negocjują przedłużenie umowy.

Wspólne cele

Zacieśnienie współpracy będzie konieczne, jeśli Ministerstwo Skarbu Państwa wprowadzi w życie plan utworzenia Polskiego Holdingu Lotniczego. W jego skład mają wejść: LOT, LS Airport Services, LOT AMS, operator Lotniska Chopina wydzielony z PPL oraz — opcjonalnie — Eurolot. W 2012 r. Eurolot miał 38 mln zł straty na sprzedaży, a w ubiegłym, zgodnie ze słowami prezesa Dąbrowskiego, „spadła ona o 50 proc.”. Na plus zamierzał wyjść w 2015 r. Podobnie LOT, który po 11 miesiącach ubiegłego roku miał 25 mln zł straty operacyjnej. [MAG]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Eurolot zmienia pilota i relacje z PLL LOT