Europa 10 lat za Japonią - 1,5 roku później

Wojciech Białek
opublikowano: 04-10-2010, 00:00

W marcu 2009 r., czyli dokładnie na dnie ówczesnej globalnej bessy, hipoteza o podążaniu — z 10-letnim opóźnieniem — przez giełdy zachodnie tropami rynku akcji w Tokio niosła potężny ładunek optymizmu.

Założenie, że rynki zachodnie nadal będą się trzymać "japońskiego" wzorca, prowadziło do wniosku, że ceny akcji wzrosną do lata 2010 r. o ponad połowę. Dokładnie tak było. Teraz, po upływie 1,5 roku, wymowa tej hipotezy jest już zupełnie odmienna. Wynikają z niej oczekiwania spadku w latach 2011-13 cen akcji na rynkach zachodnich poniżej dołków z lat 2002/3 i 2009 (odpowiednik załamania na giełdzie w Tokio z lat 2000-03).

Warto jednak zwrócić uwagę, że rok 2011 jest trzecim — najlepszym dla rynków akcji — rokiem cyklu prezydenckiego w USA. Oznacza to, że należy poważnie liczyć się w przyszłym roku z odchyleniem — in plus — od japońskiego wzorca ścieżki cen akcji na rynkach zachodnich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Białek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy