Europa ma jeszcze sporo do zrobienia

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 01-12-2015, 12:47

Luzowanie ilościowe nie wystarczy. Aby ożywienie było trwałe, Stary Kontynent musi rozwiązać problemu strukturalne – uważa Fabio Riccelli z Fidelity.

Zwyżki europejskich giełd z ostatnich lat napędzane były głównie ekspansją mnożnika C/WK. Aby rynki dalej rosły, potrzebny jest wzrost zysków spółek – twierdzi Fabio Riccelli zarządzający funduszem Fidelity European Dynamic Growth, który okazji do zarobku poszukuje wśród niedoszacowanych spółek wzrostowych.  

Luzowanie ilościowe nie wystarczy. Aby ożywienie było trwałe, Stary Kontynent musi rozwiązać problemu strukturalne – uważa Fabio Riccelli z Fidelity.
Zobacz więcej

Luzowanie ilościowe nie wystarczy. Aby ożywienie było trwałe, Stary Kontynent musi rozwiązać problemu strukturalne – uważa Fabio Riccelli z Fidelity. Fot: Fidelity

Jego zdaniem, programy luzowania ilościowego, realizowane przez banki centralne, stwarzają korzystne warunki dla rynków akcji, ale raczej nie przełożą się na znacznie wyższy wzrost gospodarczy. 

-W średnim terminie mam pewne obawy związane ze skutecznością QE. O ile programy te okazały się korzystne dla rynków finansowych, to raczej nie mamy pojęcia o ich długofalowych skutkach. W szczególności chodzi o niski koszt kredytu, dzięki któremu spółki mogą finansować swoją działalność, płacąc zaledwie 1-2 proc. odsetek. Mam wątpliwości, czy inwestycje podejmowane w oparciu o to, są racjonalne, a jeśli nie są – mogą prowadzić do wytworzenia baniek inwestycyjnych – ocenia Fabio Riccelli.

Ekspert przypomina, że choć Stary Kontynent jest na drodze do ożywienia, a otoczenie ekonomiczne jest korzystne, to jednak tempo poprawy jest powolne i bez jakiejś inicjatywy prędko nie przyspieszy. Żeby ożywienie okazało się trwałe, Europa musi rozwiązać problemu strukturalne, takie jak rozdęte systemy socjalne, sztywne prawo pracy czy wysokie zadłużenie. Dlatego, mimo że ostatnie dane makro były pozytywne, konieczne są dalsze reformy. Gdzie w takim otoczeniu  szukać okazji inwestycyjnych na 2016 rok? 

- Sytuacja ekonomiczna raczej nie pozwoli inwestorom po prostu iść z prądem. Aby znaleźć zyski, trzeba się przyjrzeć spółkom, które nie są uzależnione od czynników makroekonomicznych, mogą tworzyć wartość działaniami wewnętrznymi, mają w pewnym zakresie unikatową działalność, pozwalającą im na solidny rozwój w otoczeniu niskiego wzrostu gospodarczego, i które - z jakiegoś powodu - są niedoszacowane. Jeśli chodzi o relatywne wyceny, Europa w dalszym ciągu jest atrakcyjna, szczególnie biorąc pod uwagę niskie rentowności na całym świecie – podpowiada Fabio Riccelli.  [JAG]

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy