Europa ruszyła za Ameryką

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 05-10-2006, 00:00

Po rekordzie, jaki ustanowił we wtorek amerykański indeks Dow Jones, analitycy oczekiwali wzrostowego trendu na giełdach Europy. Mieli rację. Indeksy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie rosły od startu sesji.

Zwyżkę indeksów wspomagała tańsza ropa. Jej cena spadła poniżej 60 dolarów za baryłkę, do poziomu najniższego od siedmiu miesięcy. Zachęciło to inwestorów do kupowania akcji spółek, których wyniki zależą od cen paliw. Dużym zainteresowaniem cieszyły się więc papiery linii lotniczych czy firm chemicznych. Nic dziwnego, że rosły wyceny francusko-holenderskiego przewoźnika Air France-KLM czy niemieckiego Bayera.

Spekulacje o fuzjach i przejęciach wzmocniły wyceny wielu instytucji finansowych. Na wartości zyskiwały między innymi akcje Barclays. Analitycy Citigroup wytypowali cztery banki, które mogą zostać przejęte. Barclays, trzeci pod względem wielkości bank na Wyspach Brytyjskich, jest jednym z nich. Według dziennika „La Tribune” pozostałe trzy cele przejęcia to: BNP Paribas, Societe Generale oraz Banco Bilbao Vizcaya Argentaria. Mocno traciły na wartości papiery EADS, największego europejskiego koncernu zbrojeniowo-lotniczo-kosmicznego. To rezultat problemów z produkcją flagowego modelu Airbusa A380. Firma musi przekładać kolejne terminy dostaw. Kurs spadał momentami ponad 8 proc.

Początek sesji za oceanem nie był już tak udany. Obniżenie prognozy sprzedaży przez Wal-Mart Stores, największą sieć handlu detalicznego, i komentarz jednego z członków Fed, sugerującego zbyt wysoką inflację, zaszkodziły giełdzie. Inwestorzy czekali na wystąpienie Bena Bernanke, szefa Fed.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu