Europa z niepokojem nasłuchuje wieści z USA

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 12-07-2007, 00:00

Z europejskich giełd nadal wieje umiarkowanym chłodem. Liderami spadków były wczoraj banki i eksporterzy. Powód? Obawy, że rosnące straty na amerykańskim rynku nieruchomości uderzą w światową gospodarkę.

Nastrojów nie poprawiło otwarcie handlu na Wall Street. Właśnie tam o ryzyku kredytowym jest najgłośniej — szczególnie po tym, jak we wtorek agencja Moody’s obniżyła ratingi 400 papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką (tzw. subprime), a Standard & Poor’s ostrzegła, że to samo może zrobić z 600 podobnymi aktywami. Całe szczęście, że w Polsce obie agencje są mniej aktywne, a też papierów o podobnej strukturze brak. Wśród liderów spadków w Europie znalazły się firmy finansowe — UBS, Credit Suisse i Allianz. Choć ropa ciągle jest droga, traciły spółki paliwowe. Analitycy z Goldman Sachs obniżyli rekomendację dla Royal Dutch Stell. Potaniał też DaimlerChrysler, bo pojawiły się spekulacje, że fundusz Cerberus Capital Management może mieć kłopoty ze sfinansowaniem przejęcia Chryslera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu