Europejska spółdzielczość wzorem do naśladowania

Marta Sieliwierstow
18-07-2011, 00:00

Polska spółdzielczość powinna czerpać wzory z krajów Europy Zachodniej. Spółdzielcy liczą, że okazją do zmian będzie rok 2012, ogłoszony przez ONZ rokiem spółdzielczości.

Polskie prawo nie uwzględnia spółdzielczej specyfiki

Polska spółdzielczość powinna czerpać wzory z krajów Europy Zachodniej. Spółdzielcy liczą, że okazją do zmian będzie rok 2012, ogłoszony przez ONZ rokiem spółdzielczości.

"Puls Biznesu": W jakiej kondycji jest polska spółdzielczość?

Alfred Domagalski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej (KRS): Pod względem ekonomicznym ma się całkiem dobrze, pod względem społecznym, niestety, coraz gorzej. Brak uznania w prawie spółdzielczej specyfiki tworzy trudniejsze warunki funkcjonowania spółdzielni niż spółek kapitałowych. Dodatkowo od ponad 20 lat trwa proces dyskredytacji i dewaluacji spółdzielczości jako formy prawnej. Zniechęca to ludzi do działania w systemie spółdzielczym — zarówno w już istniejących spółdzielniach, jak i w tych przedsięwzięciach, dla których ta forma byłaby bardzo przydatna. Wpisanie spółdzielni w system właściwy dla sektora komercyjnego sprzyja stopniowemu "wygaszaniu" sektora spółdzielczego. Efektem jest m.in. zmniejszenie udziału spółdzielni w tworzeniu PKB, który dziś wynosi niespełna 1 proc., podczas gdy w 1989 r. było to 9,5 proc. Warto to porównać z innymi państwami Unii Europejskiej, gdzie średni udział spółdzielni w tworzeniu PKB wynosi 6 proc., a np. w Finlandii aż 21 proc. Przed spółdzielniami jest dobra perspektywa.

Kryzys gospodarczy pokazał, że nie można opierać strategii rozwoju społeczno-gospodarczego państw jedynie na dużych firmach komercyjnych. Skutki tej filozofii rozwoju okazały się dotkliwe dla wszystkich. Spółdzielnie przeżyły kryzys znacznie lepiej, a banki spółdzielcze uratowały wiele małych i średnich przedsiębiorstw, które nie miały szans na pożyczki w bankach komercyjnych.

Czym się zajmują spółdzielnie w Polsce?

Polska spółdzielczość stanowi niewielką część ponad 1 mld ludzi zrzeszonych w spółdzielniach na całym świecie. Działa w naszym kraju około 10 tys. spółdzielni z ponad 8 mln członków. Najbardziej rozwinięta jest sieć spółdzielni mieszkaniowych. Jest ich około 3,5 tys. i zrzeszają 3,5 miliona członków. Pomimo dużej krytyki są jednymi z najlepszych zarządców nieruchomości. Spółdzielnie działają w wielu dziedzinach gospodarki. Bardzo dobrze radzą sobie spółdzielnie mleczarskie, które mają 70 proc. udziału w rynku, dysponują jednymi z najnowocześniejszych linii technologicznych w Europie i dostarczają na rynek wyjątkowej jakości produkty. Niestety, większość osób, kupując spółdzielczy produkt mleczarski, nie zdaje sobie sprawy z jego pochodzenia. Ważnym i dobrze zorganizowanym sektorem są spółdzielnie finansowe — banki spółdzielcze i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (SKOK). Banki spółdzielcze świadczą usługi nie tylko na rzecz członków, obsługują także znaczną część samorządów terytorialnych. W całym kraju działa 580 banków spółdzielczych, które mają ponad 4 tys. placówek i ponad 2,5 miliona członków. Z kolei ponad 70 SKOK-ów zrzesza około 2 mln członków. Około 2 tys. spółdzielni sprzedaje artykuły spożywcze i przemysłowe na wsiach i w miastach.

Przed jakimi problemami stoją polskie spółdzielnie?

Podstawowy problem dla polskiego ustawodawcy stanowi zdefiniowanie, czym jest spółdzielnia w systemie gospodarki rynkowej. Elity polityczne muszą zrozumieć odmienność spółdzielczego systemu gospodarowania od form kapitałowych. Nie da się bowiem pogodzić idei i zasad spółdzielczych z wymaganiami systemu komercyjnego. Polskie ustawodawstwo musi określić ustrój spółdzielni, a także różnice między spółdzielnią a spółką kapitałową — tego podziału brakuje od ponad 20 lat. Nasze prawo powinno uznać międzynarodowe zasady spółdzielcze i wprowadzić zgodne z nimi rozwiązania. W ostatnim czasie, po raz pierwszy po 20 latach, doprowadziliśmy do przygotowania wspólnego rządowo-spółdzielczego raportu o spółdzielczości i po raz pierwszy premier powołał międzyresortowy zespół do przygotowania założeń nowej ustawy, a w związku z tym także ustawy Prawo spółdzielcze. Założenia do ustawy przyjął już komitet stały Rady Ministrów, a więc liczyliśmy, że zatwierdzenie ich przez rząd będzie tylko formalnością. Tak się nie stało — projekt zmian został zdjęty z posiedzenia Rady Ministrów. Niestety, ze względu na czynniki natury politycznej rząd zaniechał dalszych prac. Chcielibyśmy, aby spółdzielnie były u nas postrzegane podobnie jak są postrzegane w Europie Zachodniej.

Jakie zmiany są najbardziej potrzebne spółdzielczości?

Rozstrzygnięcia wymagają dwie podstawowe kwestie: przywrócenie więzi ekonomicznych członków ze spółdzielnią oraz problem wspierania akumulacji kapitału w spółdzielniach. Więzi ekonomiczne obok więzi społecznych są podstawą działalności spółdzielni. Musimy pamiętać, że spółdzielnie są organizacjami członkowskimi, a nie zrzeszeniami kapitałowymi. Wszystko to, co łączy ludzi, odgrywa w nich więc kluczową rolę. Wspieranie akumulacji kapitału w spółdzielniach jest natomiast konsekwencją niekorzystania przez nie z pieniędzy dostępnych na rynkach finansowych. Udziały członkowskie nie są przedmiotem obrotu giełdowego. Poszczególne państwa stosują różne sposoby wspierania siły ekonomicznej spółdzielni. Najczęściej jest to zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych tej części wypracowanej nadwyżki, która jest przeznaczana na niepodzielne fundusze wśród członków. Państwo w ten sposób dokłada się niejako do gromadzenia kapitału spółdzielni, tworząc przez to najbardziej trwałe podmioty na rynku.

Potencjał ekonomiczny i gospodarczy spółdzielni jest wciąż spory i gdyby państwo uznało, że są one ważnym elementem całego systemu społeczno-gospodarczego, to myślę, że na bazie tego majątku, którym spółdzielnie dysponują, można by osiągnąć dużo więcej dla budowania bezpieczeństwa społecznego ludzi i stabilizacji niepewnych rynków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Europejska spółdzielczość wzorem do naśladowania