Europejski model jest wsparciem dla BEST

Dorota Kaczyńska
20-09-2005, 00:00

Każda firma może opracować własne metody zarządzania przez jakość. Taką właśnie opcję wybrał Philips.

Kilka lat temu korporacja Philipsa stworzyła własny program zarządzania jakością o nazwie BEST. Jego bazą był Model Doskonałości EFQM.

Herbert de Kort, wiceprezes Philipsa, zapewnia, że stosowanie programu zarządzania jakością BEST pomaga korporacji w skutecznej redukcji kosztów. Przyczynia się także do wzrostu obrotów spółki.

„Puls Biznesu”: Jak doszło do tego, że Philips podjął pierwsze kroki ku stworzeniu własnego programu?

Herbert de Kort: Ćwierć wieku temu kierownictwo Philipsa podjęło decyzję o rozpoczęciu programu jakościowego w spółce aby zmobilizać pracowników do polepszania produktów, procesów i organizacji firmy. Wówczas program został wprowadzony na poziomie fabryki i do procesów operacyjnych. W 1992 r. rozwinęliśmy go, włączając ciągłą poprawę w procesach wspierających i zarządzających. W 1999 r. rozpoczęliśmy program BEST w celu integracji ciągłej poprawy procesów z zarządzaniem w biznesie.

Jakie są relacje między programem BEST i Modelem Doskonałości EFQM?

Model EFQM jest częścią BEST. Wykorzystujemy go do zdefiniowania sposobów kierowania naszą firmą, oceny, na ile dobrze to robimy oraz identyfikacji tego, co chcemy polepszyć. W tej samoocenie wykorzystujemy również narzędzia z innych modeli, jak pomiary satysfakcji klienta, zaangażowania pracownika, narzędzia do oceny procesów czy strategiczna karta wyników. Natomiast model EFQM stanowi ramę programu BEST. Wynik procesu oceny stanowi identyfikację obszarów, które wymagają poprawy i projektów wprowadzających zmiany. W realizacji tych projektów doprowadzamy do współzawodnictwa w poprawie jakości, aby zmobilizować pracowników do uczestnictwa w grupach prowadzących projekty.

Uczymy także cały personel, jak analizować i udoskonalać proces w systematyczny sposób.

Można więc powiedzieć, że narzędzia i modele BEST są naszymi „philipsowymi” pomysłami na systematyczną poprawę, wpasowanymi w ogólną strukturę modelu EFQM.

Nadrzędny cel programu BEST...

Zostać „the best”, czyli jedną z najlepszych spółek na świecie. Chcemy stać się taką firmą, z którą warto prowadzić interesy, pracować dla niej i inwestować w nią.

Chcemy nie tylko przedstawić doskonałe wyniki naszym udziałowcom czy akcjonariuszom, ale również być najlepszym dostawcą najlepszych produktów, a także najlepszym pracodawcą.

Czy Philips osiągnął ten cel?

Jako cała korporacja nie osiągnął jeszcze w pełni wszystkich założeń programu BEST. Ale mamy już kilka obszarów, które realizowane są na poziomie globalnym.

Jakie są więc korzyści ze stosowania tego programu?

Proces doskonalenia różnych obszarów doprowadził nie tylko do redukcji kosztów, ale także do przyrostu obrotu. Nie zawsze obliczamy, jaki jest wpływ BEST na finanse, ale mierzymy cele procesów, jak szybszy czas wejścia produktu na rynek, mniej wad, mniejsze koszty jakości, mniejszy kapitał zakładowy, lepsza opinia o firmie, itd.

Jasne jest, że te poprawy w procesie będą miały wpływ na budżet. Nie można jednak arytmetycznie przełożyć na pieniądze efektów wprowadzenia programu BEST.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Europejski model jest wsparciem dla BEST