Europejskie zasadzki na PPP

ANP
opublikowano: 24-02-2010, 16:02

Eksperci apelują do samorządowców, którzy planują projekty w partnerstwie publiczno-prywatnym. Uważajcie na „unijne miny”!

Nie tylko o polskie prawo mogą się „potknąć” krajowe projekty planowane do realizacji w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Jak wynika z raportu, przygotowanego przez naukowców wyłonionych w konkursie Ernst&Young „Sprawne Państwo”, samorządowcy mogą mieć do czynienia z dwiema głównymi pułapkami. To regulacje unijne, na których sparzyło się wiele europejskich projektów.
– Pierwsza z nich to reguła pomocy publicznej. Do jej złamania dochodzi na przykład przy projektach rozwojowych, gdzie jest konieczność szybkiej transformacji jakiegoś obszaru. Wówczas pojawia się w pewnej formie pomoc publiczna – mówi Magdalena Załęczna, współautorka raportu.

Dodajmy – niedozwolona. Tak stało się m.in. przy kilku projektach w Holandii.
– Znany jest przykład planów regeneracji centrum miasta Haaksbergen. W trakcie realizacji projekt okazał się droższy od pierwotnych założeń. Partner prywatny poprosił gminę o rekompensatę i dostał 2,5 mln EUR ze specjalnego funduszu. Komisja Europejska uznała to jednak za udzielenie przywilejów stronie prywatnej i nakazała zwrot pieniędzy. Nie było jednak z czego. Projektu do dziś nie zrealizowano – mówi Tuna Tasan-Kok, współautorka raportu.

Druga unijna regulacja, która może przysporzyć kłopotów samorządowcom, to dyrektywa o zamówieniach publicznych. Wymaga ona, by wszystkie zamówienia powyżej około 5 mln EUR były opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE, a wykonawca wyłoniony w przetargu. Naruszeniem będą np. kontrakt bez przetargu, niewystarczająca konkurencja czy dzielenie usług tak, by uniknąć przekroczenia progu 5 mln EUR.

Więcej w czwartkowym „Pulsie Biznesu”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane