EWE Polska szturmuje gazowy monopol

Anna Bytniewska
opublikowano: 22-10-2007, 00:00

EWE Polska, śladem Emfeszu, rusza do walki o dostęp do zbiorników gazu. I czeka na rozbudowę gazociągów, bo o gaz coraz trudniej.

EWE Polska, śladem Emfeszu, rusza do walki o dostęp do zbiorników gazu. I czeka na rozbudowę gazociągów, bo o gaz coraz trudniej.

Spółka EWE Polska, przedstawiciel niemieckiej firmy EWE AG, walczy o szanse rozwoju w naszym kraju. Jest właścicielem firm EWE Energia z Poznania oraz Media Odra Warta (MOW). MOW, które należą do najprężniejszych niezależnych dystrybutorów gazu w Polsce, wystąpiły do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o wszczęcie postępowania przeciwko Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu (PGNiG), który odmawia im dostępu do magazynów.

Sukcesy na wschodzie

PGNiG jest ich jedynym właścicielem. Każdy importer, który ma w Polsce powyżej 100 tys. odbiorców i sprzedaje powyżej 50 mln m sześc. gazu z zagranicy, musi utrzymywać rezerwy. Jest więc zdany na monopolistę. 20 września URE rozpoczął postępowanie przeciwko PGNiG, a MOW, choć uzyskały od warunkowe zwolnienie z rezerw, kontynuują spór. Podobną sprawę wytoczył PGNiG węgierski Emfesz.

Tymczasem EWE wkracza już do województwa lubelskiego, gdzie króluje PGNiG. Dokończyło tam budowę gazociągu rozpoczętą przez Zakład Projektowania i Usług Teletechnicznych A. Brzozowski.

— Planujemy pozyskanie odbiorców w gminach Parczew, Wohyń i Milanów — mówi Dariusz Brzozowski, członek zarządu EWE Energii i prezes Media Odra Warta.

Tu EWE jest zdane na dostawy gazu z PGNiG. Monopolista robił problemy, choć formalnie nie odmawiał sprzedaży. EWE poskarżyło się więc do prezesa URE i gaz dostało.

Kłopoty na zachodzie

Na zachodzie Polski poszło znacznie gorzej. MOW sprzedają tam także gaz importowany z Niemiec, muszą więc tworzyć jego rezerwy. Własnych magazynów nie mają, nie zdołały ich wydzierżawić od PGNiG, dlatego zwiększyć importu nie mogą. Nie mogą też więcej go kupić w kraju.

— Gazu brakuje szczególnie w północno-zachodniej Polsce, ponieważ system przesyłowy, którym zarządza Gaz System, jest niewydolny. Zresztą PGNiG nie dysponuje wystarczającą ilością gazu dla nowych odbiorców — mówi Dariusz Brzozowski.

PGNiG potwierdza, że gazu brakuje.

— Musimy najpierw zabezpieczyć dostawy dla klientów, z którymi podpisaliśmy umowy. Mamy ich prawie 6 milionów. Z powodu ograniczeń technicznych sieci lub niedostatecznych źródeł zasilania przyłączanie nowych klientów w niektórych miejscach nie jest możliwe. PGNiG rozpoczęło wiele projektów inwestycyjnych, które rozwiążą te problemy. Najważniejsze z nich to budowa terminalu LNG w Świnoujściu, bezpośrednie połączenie ze źródłami gazu w Skandynawii oraz rozbudowa podziemnych magazynów. Potrwa to 3-5 lat — mówi Tomasz Fill, rzecznik prasowy PGNiG.

Pole bitwy o rynek gazu przed jego otwarciem*

Liczba klientów Długość sieci Ilość sprzedanego gazu Instalacje LNG

KRI 1,9 tys. 191,8 km 26,4 mln m sześc. 7

CP Energia 100,0 117 km 16 mln m sześc. 5

G.En Gaz Energia 12,5 tys. 1850 km 72 mln m sześc. brak

MOW 5,8 tys. 1000 km 41,7 mln m sześc. brak

*dane z 2006 r. Źródło: firmy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu