Napływ fintechów i start-upów na Litwę

opublikowano: 08-02-2019, 18:02

Bank centralny poinformował, że około 100 fintechów i start-upów z Wielkiej Brytanii i innych krajów wystąpiło o licencję na Litwie, aby mieć dostęp do rynku Unii Europejskiej, informuje Reuters.

Obawa tzw. twardego brexitu z końcem marca wystraszyła fintechy i start-upy, z których jedna czwarta jest z Wielkiej Brytanii.

- Wydaje się, że spółki, niektóre całkiem duże, zachowują się jak studenci, którzy zaczynają się martwić dopiero w przeddzień egzaminu – powiedział Reutersowi Marius Jurgilas, członek władz banku centralnego Litwy.

Tłumacząc powody wyboru jego kraju przez fintechy i start-upy podkreślił, że Litwa może rozpatrzyć przyznanie licencji instytucji elektronicznego pieniądza nawet w trzy miesiące. W innych krajach Unii Europejskiej, np. Luksemburgu, Belgii i Irlandii potrzeba na to nawet roku.

- To atak... Nie mamy środków do obsłużenia wszystkich wniosków. Musimy wybierać, dając priorytet najmniej ryzykownym aplikantom - powiedział Jurgilas.

Reuters przypomina, że Litwa zaczęła przyciągać fintechy kilka lat temu, a do końca stycznia wydała łącznie 83 licencji takim firmom. Więcej wśród krajów Unii Europejskiej wydała tylko Wielka Brytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy