EY: Legia daje gospodarce Warszawy silnego kopa

AR
opublikowano: 28-11-2018, 18:09

Legia Warszawa, wspólnie z analitykami EY, policzyła efekty wygenerowane dla gospodarki w rekordowym dla klubu sezonie. Korzyści, nie tylko dla stołecznego biznesu, liczy w setkach milionów.

Dla piłkarzy z Łazienkowskiej sezon 2016/17, w którym na wszystkie ich mecze (w tym wyjazdowe) przyszło łącznie 1,1 mln osób, był wyjątkowo udany. Lider Ekstraklasy nie tylko awansował do Ligii Mistrzów, ale też osiągnął rekordowe przychody – 286 mln zł. To ponad 300 proc. więcej niż Lech Poznań, drugi na liście najbogatszych polskich klubów. Na ten sezon prognoza dla Legii jest już słabsza, wynosi 135 mln zł. Za to inne liczby, związane z działalnością klubu, prezentują się imponująco. Z nowego raportu EY wynika, że stołeczna drużyna w sezonie 2016/17 bezpośrednio i pośrednio przyczyniła się do wygenerowania 631 mln przychodów w polskiej gospodarce (z tego 142 mln zł to wartość dodana, czyli wkład do PKB) i wsparła zatrudnienie ok. 2,4 tys. osób (w samym klubie pracuje 519 osób). 

Wyświetl galerię [1/2]

fot. Jacek Prondzyński, archiwum Legii

– To pierwszy tego typu raport przygotowany na zlecenie klubu piłkarskiego – podkreśla Marek Rozkrut, partner i ekonomista EY.

Kwota 631 mln zł to suma przychodów z działalności klubu jako przedsiębiorstwa (np. premii za awanse, sprzedaży biletów i pamiątek), a także przychodów generowanych poza klubem. Te ostanie, zgodnie z założeniami raportu, powstają w wyniku tzw. efektów popytowego i podażowego. Co to za efekty? To m.in. popyt na różne produkty i usługi, który zgłasza klub (np. na dostawy sprzętu sportowego) czy wzrost sprzedaży firm, które korzystają na popularności drużyny, czyli zarabiają dzięki kibicom, np. lokale gastronomiczne i hotelowe. Szczegóły na temat przyjętej przez analityków EY metodologii nie są jednak znane. 

Z raportu wynika także, że z tytułu podatków i składek płaconych przez Legię Warszawa dochody sektora finansów publicznych wyniosły  w analizowanym sezonie 104 mln zł. W samej Warszawie klub zasilił budżet miasta podatkami o wartości 10,7 mln zł. 

To właśnie miasto, podkreślają władze klubu, najbardziej korzysta na obecności Legii. Z raportu wynika, że klub wygenerował w nim 274 mln zł wartości dodanej, a dzięki niemu warszawski biznes miał 411 mln zł przychodów. Inny efet to promocja miasta. Analitycy zauważyli, że w trakcie meczów Legii z zagranicznymi klubami w internetowych wyszukiwarkach 2-4 krotnie rośnie liczba zapytań o hasło „Warszawa”.  Z raportu wynika, że promocja miasta w internecie, mediach społecznościowych i telewizji dzięki występom Legii w europejskich pucharach była warta 33,4 mln zł. 

–  Można na tę liczbę spojrzeć tak: tyle musiałoby wydać miasto, żeby zaistnieć na rynkach międzynarodowych – komentuje Łukasz Sekuła, członek zarządu Legia Warszawa. 

Dodaje, że poza podatkami klub (należący dziś do Dariusza Mioduskiego) płaci miastu czynsz za wynajem stadionu – 3,7 mln zł. A przy tym, roczne koszty z działalności klubu dla miasta to „tylko” 0,6 mln zł. Nie ukrywa, że liczy na większe wsparcie ratusza i na to, że złe relacje z urzędnikami (np. spór o podatek od nieruchomości, zakończony w tym roku) to już przeszłość. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / EY: Legia daje gospodarce Warszawy silnego kopa