EY: Polska spadła na 9. miejsce w Europie

MAG
aktualizacja: 11-06-2018, 14:38

Na Starym Kontynencie przybyło projektów inwestycyjnych. Wielka Brytania, Niemcy i Francja pozostały na podium, ale nasz kraj dużo stracił.

W 2017 r. do Europy napłynęły 6653 projekty bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ), o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Powstanie dzięki nim 353,5 tys. miejsc pracy, podczas gdy rok wcześniej było to 259,7 tys., wynika z badania „Atrakcyjność inwestycyjna Europy” firmy EY.

Wszystko w dół
W przypadku Polski autorzy zaznaczają, że EY zmienił dostawcę danych i wyniki nie są porównywalne z ubiegłorocznymi. W 2017 r. było 197 projektów, w 2016 r. 256. Z danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu wynika, że projektów przybyło, podkreślają autorzy. Jednak w ubiegłorocznym raporcie, który podsumował wyniki za 2016 r., Polska była piąta w Europie pod względem liczby projektów, a w tym spadła na dziewiątą pozycję. Pod względem utworzonych miejsc pracy – 24 tys. w 2017 r. wobec 22,1 tys. rok wcześniej – zanurkowała z drugiego miejsca na piąte.
Słabe notowania Polski potwierdzają dane z ubiegłotygodniowego raportu UNCTAD. Pod względem wartości napływu BIZ, 2017 r. był najgorszy od pięciu lat. Inwestycje zagraniczne spadły o 54 proc. do 6,43 mld USD. NBP tłumaczył to pojedynczymi transakcjami, w których polskie spółki odkupiły od zagranicznych inwestorów akcje krajowych spółek. (m.in. PZU i PFR nabyły walory Banku Pekao za 10,6 mld zł). Raport EY pokazuje, że na dodatek inne kraje Europy ściągnęły więcej projektów, dzięki którym powstało więcej miejsc pracy.

Francja się pnie
Wielka Brytania pozostała liderem w Europie, a Niemcy są nadal na drugim miejscu, choć oba kraje zwiększyły liczbę projektów o 6 proc., czyli poniżej średniej. Francja pozostała na trzeciej pozycji, ale po wzroście o 31 proc. jest już niewiele w tyle za Niemcami. Na dodatek w badaniu dotyczącym najatrakcyjniejszych dla inwestycji miast Paryż po raz pierwszy od rozpoczęcia badań, czyli od 2003 r., trafił na pierwsze miejsce i zdobył 37 proc. głosów. Londyn, który w ubiegłym roku wybrało 54 proc. respondentów, tym razem poparło tylko 34 proc. Efekt brexitu widać także w odpływie projektów z sektora usług finansowych i przemysłu cyfrowego z Wielkiej Brytanii – był dwukrotnie wyższy niż w 2016 r. To właśnie te dwa sektory były motorem wzrostu inwestycji. Odpowiadały za co trzeci projekt w Europie i za 63,4 tys. miejsc pracy. Ponad 60 proc. tych inwestycji przyciągnęły Wielka Brytania, Niemcy i Francja. Ale i inwestycji produkcyjnych nie zabrakło w Europie. W ubiegłym roku było ich 1982, o 27 proc. więcej niż rok wcześniej.

Koszty pracy w krajach Europy Środkowej i Wschodniej nadal są niższe niż na Zachodzie: wynoszą ok. 10 EUR za godzinę wobec unijnej średniej na poziomie 26,8 EUR, ale różnica się zmniejsza. W Polsce wynagrodzenia urosły o 8,7 proc., a w Czechach, w których w marcu stopa bezrobocia spadła do 2,2 proc. – o 11,3 proc. Brak wykwalifikowanych pracowników w tym regionie powoduje, że inwestorzy szukają rąk do pracy na Wschodzie i Południu – w Rosji, Serbii i Turcji liczba projektów urosła o 50 proc.

Będą inwestować
Przyszłość dla Europy wygląda nieźle. Zachodnia pozostaje najbardziej atrakcyjnym regionem dla inwestorów (53 proc.), a Środkowa i Wschodnia jest trzecia (41 proc.), po Chinach (42 proc.). Ryzyko geopolityczne to największe zmartwienie inwestorów już obecnych na Starym Kontynencie (42 proc. wskazań) oraz tych, którzy planują tu inwestycje (26 proc.). Mimo to aż 41 proc. firm obecnych w Europie planuje tu rozwój, a spośród międzynarodowych inwestorów, którzy jeszcze nie są tu obecni, takie plany ma 12 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / EY: Polska spadła na 9. miejsce w Europie