EY: Polska szósta w Europie w inwestycjach

opublikowano: 10-06-2019, 14:30

Chociaż liczba projektów w Europie spadła po raz pierwszy od sześciu lat, to nasz kraj zanotował ich 38-proc. wzrost. W rankingu miast Warszawa pobiła Barcelonę.

Z 9. na 6. miejsce w Europie wskoczyła Polska pod względem liczby projektów bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) w 2018 r. – wynika z raportu EY. Bywało jednak lepiej, bo w raporcie z 2017 r. zajęliśmy piąte miejsce. Nasz kraj może się pochwalić 38-proc. wzrostem liczby projektów, co jest drugim wynikiem w Europie, po Irlandii, gdzie przybyło ich aż 52 proc. Polska zawdzięcza wzrost prawie dwukrotnie wyższej liczbie inwestycji w tradycyjnych sektorach przemysłowych: transporcie, branży chemicznej, logistyce i sektorze maszynowym, które stanowiły 47 proc. wszystkich BIZ.  

Innym gorzej
Wynik jest tym lepszy, że w całej Europie inwestycji ubyło po raz pierwszy od sześciu lat. W ubiegłym roku zrealizowano 6356 projektów, o 4 proc. mniej niż w 2017 r. Największy, aż o 51-proc. spadek, zanotowały Czechy, które zanurkowały w europejskim rankingu z 12. na 20. miejsce. Także Wielka Brytania i Niemcy, największe gospodarki kontynentu, zanotowały o 13 proc. projektów BIZ mniej (pierwsza przez brexit, druga przez wolniejszy wzrost gospodarczy i gorsze wyniki przemysłu motoryzacyjnego), natomiast Francji udało się zwiększyć ich poziom tylko o 1 proc. (po dwóch latach wzrostu w okolicach 30 proc.).
Mimo to Europa Zachodnia pozostaje ulubionym regionem inwestorów - wśród trzech najważniejszych lokalizacji na świecie wymienia ją 56 proc. respondentów. Europa Środkowa i Wschodnia zajmuje drugą pozycję z 40 proc. wskazań.

Jednorożca nie będzie
Najpopularniejszym miastem wśród inwestorów jest Paryż z 30 proc. wskazań (spadek o 7 pproc.). Warszawa zajmuje 8. miejsce, otrzymała 7 proc. wskazań, o 2 pproc. więcej niż rok temu. Wyprzedza Barcelonę i Brukselę. Próżno jej natomiast szukać na liście miast, w których – według inwestorów – jest szansa na powstanie kolejnego technologicznego giganta. Pierwsze jest San Francisco i Krzemowa Dolina, potem Szanghaj, Pekin, Londyn, Tokio, Nowy Jork, Berlin, New Delhi, Singapur, itd. a 3 proc. wskazań zdobyła Moskwa.
Wśród miast najwięcej przez ostatni rok stracił Londyn, na który stawia 25 proc. inwestorów wobec 34 proc. w ubiegłym roku. Przyczyną jest brexit, który jest postrzegany przez inwestorów jako największe zagrożenie dla atrakcyjności Europy – tak twierdzi 38 proc. z nich. Na kolejnych miejscach wymieniane są polityczna niestabilność, wzrost populizmu i protekcjonizmu. W konsekwencji tylko 27 proc. firm planuje rozwój w Europie wobec 35 proc. rok temu. To najniższy wynik od siedmiu lat.
W Europie na łeb spadły inwestycje w centrale firm – o 23 proc., ale o 16 proc. więcej było projektów w centra badawczo-rozwojowe. Przybyło projektów w sektorze cyfrowym (o 5 proc.) największym w Europie, ale aż o 18 proc. spadła liczba inwestycji w usługi biznesowe, w których Polska jest trzecia na świecie.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy