F do alfabetu

MIB
12-05-2008, 00:00

W świecie motoryzacji istnieją skróty wywołujące szybsze bicie serca, pocenie rąk i drżenie kolan. To AMG, RS czy M stosowane przez czołowych producentów do oznaczenia tego, co tygrysy lubią najbardziej. Usportowionych, piekielnie mocnych odmian rozmaitych modeli. Do tych skrótów dołącza F, bo Lexus pokazał światu prawdziwego wyczynowca. Za bazę posłużył znany także w Polsce model IS. Lexus IS-F dysponuje 423 KM, przyspiesza, następnie jeszcze przyspiesza i jeszcze… Brzmi jak rasowe, sportowe auto. Słowem, zespół konstruktorów IS-F odpowiedział na polecenie naczelnego inżyniera „stworzenia samochodu, z którego nie będzie się chciało wysiąść po przejechaniu 10 okrążeń po torze wyścigowym”.

Symbol F odnosi się do miejsca narodzin Lexusa IS-F, toru wyścigowego Fuji Speedway. Tego potwora napędza pięciolitrowy motor V8. By nieprzerwanie dostarczał moc napędową — nawet przy skrętach z przyspieszeniem w kierunku poprzecznym na poziomie 1 G — wprowadzono dodatkowy zbiorniczek kompensacyjny paliwa oraz wysoko położoną, pomocniczą, tzw. resztkową, pompę oleju. Lexus zapewnia, że czas reakcji 8-stopniowej automatycznej skrzyni biegów to zaledwie… 0,1 sek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy