Fachowcy mieli nosa i wyczuci

Przemek Barankiewicz
22-01-2007, 00:00

Mamy dowód, że maklerów, analityków i doradców giełdowych można śmiało określić mianem specjalistów giełdowych. Mediana stóp zwrotu z dziesiątki najbardziej polecanych przez nich akcji (obejmująca także dywidendę i prawo poboru) przekroczyła 107 proc. wobec 42-procentowej zwyżki indeksu WIG. Czołowa czwórka polecanych papierów miała nawet trzykrotnie lepszy wynik niż benchmark.

Malkontenci powiedzą, że specjaliści nie wskazali żadnej ze spółek, które w ciągu roku przyniosły ponad 200-procentową stopę zwrotu, a było takich papierów na GPW aż 50! W czołowej dziesiątce znalazły się też kończące rok pod kreską Netia i Boryszew, a wszystkich „stratnych” spółek na GPW w 2006 r. było zaledwie 25. Nie zmienia to faktu, że portfel utworzony z polecanych w ankiecie akcji pokonałby w tym okresie wszystkie polskie fundusze akcji. Widać, że nasi specjaliści się uczą, bo jeszcze rok wcześniej zaledwie trzy z dziesięciu zaleceń były lepsze niż indeks WIG, a wśród najchętniej rekomendowanych akcji znalazły się takie rodzynki, jak Nowa Gala (45 proc. straty w 2005 r.) i Groclin (-37 proc.).

Kogo najlepiej słuchać? W ubiegłym roku okazało się, że analityków giełdowych, choć także doradcom i maklerom udało się uniknąć przykrych niespodzianek. Ale uwaga — w tym roku może być inaczej. Owszem, warto czytać i analizować wszystkie opinie i rekomendacje, nawet te nietrafione. Drobny inwestor powinien jednak polegać na własnym rozumie.

Jak wybieraliśmy spółkę roku

Wyboru Giełdowej Spółki Roku „Pulsu Biznesu” dokonują specjaliści rynków kapitałowych — analitycy, doradcy inwestycyjni i maklerzy. Reprezentują oni domy i biura maklerskie, towarzystwa ubezpieczeniowe, fundusze emerytalne, inwestycyjne i powiernicze, departamenty kapitałowe banków oraz firmy konsultingowe z całego kraju. Ankietowani odpowiadają na pytania specjalnego sondażu telefonicznego, który na zlecenie redakcji przeprowadza Pentor Research International.

W sondażu przeprowadzonym w pierwszej połowie stycznia 2007 r. uczestniczyło 60 analityków, 60 doradców i 60 maklerów. Obiektem ich oceny były wszystkie spółki notowane na GPW. 31 grudnia 2006 r. Każda spółka była oceniana co najmniej przez 17 specjalistów, po 6 z każdego segmentu. Uczestnik sondażu oceniał przeciętnie 26 spółek, wylosowanych z uniwersum wszystkich firm. Obiektem oceny każdej spółki było siedem pojedynczych wymiarów — kompetencje zarządu, jakość oferowanych produktów i usług, relacje z inwestorami, perspektywy rozwoju, szeroko pojmowany sukces w minionym roku, skutki zmiany zarządu, rekomendowanie zakupu akcji spółki. Oceny dokonywane były na 7-punktowej skali, według zasady im korzystniejsza ocena, tym większa liczba przydzielanych spółce punktów. Wyniki sondażu były rangowane według wartości średniej ocen. Na podstawie ilorazu sumy średnich z pierwszych pięciu kryteriów opracowywano indeks ogólny, wyłaniający najlepiej ocenione spółki giełdowe. Dla większej przejrzystości podrankingów i rankingu ogólnego średnie ocen były przeliczone na skalę 100-punktową. Oznacza to, że maksymalna ocena mogła wynieść 100 punktów. W ubiegłorocznej edycji rozpiętość indeksu ocen kształtowała się od 27,78 do 83,19, a w pomiarze tegorocznym — między 30,16 a 78,57 punktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fachowcy mieli nosa i wyczuci