Fadesa oraz Prokom wchodzą w deweloperkę

Radosław Górecki, Marek Druś
20-05-2005, 00:00

Hiszpański deweloper zapukał do Polski. Jego partnerem został Prokom. Spółki dokończą Miasteczko Wilanów i wyruszą na podbój kraju.

Dziś Prokom Investments, spółka kontrolowana przez Ryszarda Krauzego, oficjalnie ogłosi współpracę z hiszpańskim deweloperem Fadesą. Spółki podpiszą akt notarialny powołujący nowy podmiot — Fadesa Prokom Polska. Większościowy pakiet — 51 proc. udziałów — obejmie Fadesa Inmobiliaria, 49 proc. trafi do Prokom Investments.

Wilanów na początek

Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem będzie zagospodarowanie 17 ha wchodzących w skład budowanego właśnie Miasteczka Wilanów w Warszawie (patrz obok). Fadesa Prokom Polska już jesienią rozpocznie budowę pierwszych mieszkań. Docelowo inwestycja zapewni lokum dla 2 tys. rodzin. Mieszkania będą miały zróżnicowany charakter — od kawalerek do 200-metrowych penthouse’ów.

Miasteczko Wilanów ma być tylko początkiem ekspansji. Nowo powołana spółka chce realizować projekty mieszkaniowe w większych miastach Polski. Szczegóły będą znane po dzisiejszej konferencji prasowej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do współpracy z Prokomem zachęciły Hiszpanów perspektywy rozwoju polskiego rynku deweloperskiego. Na pewno pomogło w tym przystąpienie naszego kraju do Unii.

Wojna w perspektywie

Mimo dobrych perspektyw, polski rynek deweloperski nie należy do najłatwiejszych. Konkurencja, z którą przyjdzie się zmierzyć Fadesie i Prokomowi, jest dość silna.

— Bardzo mocnym graczem może okazać się Pekao Development. Spółką interesują się kupcy z włoskim i francuskim kapitałem. Gdyby doszło do połączenia, powstałby bardzo silny deweloper — uważa Paweł Sztejter z firmy doradczej REAS Konsulting.

Silną pozycję może też osiągnąć francuski Bouygues Polska.

— Deweloper zrealizował dotychczas dwie inwestycje, ale stoi za nim bardzo silny kapitał i niewykluczone, że będzie chciał to wykorzystać — dodaje Paweł Sztejter.

Kolejnym dużym graczem na rynku jest polski Dom Development, dobrą pozycję ma także J.W. Construction.

— Na rynku dojdzie do walki między najbardziej liczącymi się graczami. W najbliższych latach rynek będzie należał do 5, może 10 graczy. Mniejsi deweloperzy po prostu nie poradzą sobie z konkurencją — ocenia Paweł Sztejter.

O rozdrobnieniu rynku świadczą fakty — w 2000 r. w Warszawie działało 200 firm deweloperskich. Ponad 100 zrealizowało tylko jedną inwestycję.

Poza Warszawą najbardziej perspektywiczne rynki to Kraków, Wrocław, Poznań i Trójmiasto. Zdaniem analityków, w miastach tych nie ma jednak miejsca na tak duże projekty, jak warszawskie Miasteczko Wilanów czy Marina Mokotów, budowana przez Dom Development.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki, Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Fadesa oraz Prokom wchodzą w deweloperkę